rawdopodobnie pierwszym umocnieniem na Górze Zamkowej był pruski gród, który istniał tu w XI wieku, o czym ujawniły badania archeologiczne. W początkach XIII wieku Krzyżacy wykorzystali walory obronne miejsca i wznieśli własną strażnicę na miejscu pruskiego grodu, wykorzystując drewnianą słupową wieżę. Gród ten nazwali Christburg. Warownia służyła jako baza wypadowa w trakcie walk z Pomezanami i Pogezanami. Zaledwie kilka lat później, podczas pierwszego powstania pruskiego datowanego na okres 1242-49, gród ten został zdobyty przez sprzymierzonych z księciem gdańskim pogan, a następnie przez nich zniszczony.
Miejsce było znakomicie dobrane. Wydłużone wzgórze, o stromych, około 30-metrowych zboczach z trzech stron, zwężające się w północno-zachodniej części,
Pawilon na Górze Zamkowej na widokówce z okresu międzywojennego
zostało podzielone przekopem, obecnie pogłębionym, na dwie części. Na obszerniejszej z nich – południowo-wschodniej - przed 1248 rokiem mistrz krajowy Henryk von Wid wzniósł główny zamek. W 1247 rozpoczęto budowę murowanej warowni. Zamek powstał na nieregularnym planie dostosowanym do kształtu wzgórza. Przebieg murów obwodowych poprowadzono być może na dawnych pruskich wałach. Zamek w Dzierzgoniu nie miał typowej dla Krzyżaków formy czteroskrzydłowego zamku konwentualnego. Posiadał zapewne jedynie dwa podpiwniczone skrzydła, wschodnie i północne. Przypuszczalnie nie powstały one w tym samym czasie. Oba budynki wzniesiono na planie prostokąta. Skrzydło północne miało 20m długości, wschodnie 40m długości. Od strony dziedzińca dostawione były do nich dwukondygnacyjne murowane krużganki. Główne reprezentacyjne pomieszczenia zamku mieściły się na piętrze skrzydła wschodniego. Zamkowy dziedziniec wybrukowano, a w jego południowej części zlokalizowano zamkową studnię. Warownia została
Widok z lotu ptaka od północnego-zachodu, fot. ZeroJeden, V 2013
wzniesiona z cegły na podmurówce z kamieni otoczaków, z wykorzystaniem bloków granitowych do elementów nośnych i sztucznego kamienia dla detali dekoracyjnych.
Północno-zachodnią część, o łatwiejszym dostępie, zajęło podzamcze. Droga na teren podzamcza wiodła od północy, gdzie nachylenie zbocza było najłagodniejsze. Zamek otaczało obszerne wydłużone podzamcze wzmocnione rozstawionymi regularnie co 30-35 m basztami. Wjazd na podzamcze prowadził od północnego-zachodu, a wieża bramna prowadząca z podzamcza na zamek znajdowała się po zachodniej stronie skrzydła północnego. Wjazd flankowała kilkukondygnacyjna czworoboczna wieża. Na podzamczu wzniesiono murowane budynki o charakterze gospodarczym. Do nowej siedziby przeniesiono ośrodek władzy z sąsiedniej strażnicy w Starym Dzierzgoniu.
W 1249 roku ustanowiono w Dzierzgoniu komturię, a pierwszym komturem został Heinrich Stange. Od 1309 roku zamek był także siedzibą wielkiego szatnego Zakonu, jednego z ważniejszych urzędników państwa krzyżackiego, odpowiedzialnego
Plan sytuacyjny zamku według Conrada Steinbrechta, 1900-1920
za odzież i uzbrojenie całego Zakonu. Zamek konwentu wzniesiono na planie regularnym, typowym dla budowli w państwie krzyżackim. W zabudowaniach mieściły się: kaplica, kapitularz, refektarz, dormitoria, infirmeria, łaźnie oraz mieszkanie komtura i skarbiec. Z dokumentów komtura dzierzgońskiego wynika, że działał tu swego rodzaju bank udzielający kredytów nawet mieszczanom gdańskim.
W zamku znajdowały się też pomieszczenia gospodarcze, między innymi kuchnia, ale oczywiście większość funkcji gospodarczych przejęło podzamcze. Na jego terenie był karwan, poczta, stajnie, kuźnia, spichlerze.
O znaczeniu przykładanym przez władze zakonne do Dzierzgonia świadczy fakt, że już rok po wzniesieniu zamku podejmowano w nim legata papieskiego. W ciągu XIII i XIV wieku warownia bywała oblegana, jednak atakujący nie mieli szans na pokonanie silnych fortyfikacji dobrze zaopatrzonego zamku.
Znaczenie Dzierzgonia szybko wzrastało. Komturia była jedną z bogatszychw państwie krzyżackim, mieścił się tu drugi po Brodnicy magazyn zbożowy oraz jedne z największych stajnie. Szczególnie przed
Bruk dawnej bramy wjazdowej, fot. ZeroJeden, V 2004
Wielką Wojną widać także coraz silniejsze wyposażenie arsenału. Wielki szatny, niem.Obersttrapier(Summus Trappearius) należał do grona pięciu najwyższych rangą dostojników w państwie zakonnym. W XIV wieku zamek dzierzgoński uchodził za największą obok Malborka zbrojownię i drugi po Brodnicy magazyn żywności w całych Prusach. Przechowywano tutaj wielkie ilości broni i prochu, a także ogromne zapasy zboża, szacowane w pierwszych latach XV wieku na 2.000 ton. O potędze warowni niech świadczy ilość koni hodowanych w należących do niej czternastu folwarkach: w roku 1406 było ich ponad 1.200.
W 1410 roku Władysław Jagiełło zdążając po wygranej bitwie grunwaldzkiej do Malborka zajął zamek dzierzgoński bez walk zdobywając ogromne łupy. Według relacji Jana Długosza, król zastał kuchnię z rozpalonym ogniskiem, stoły nakryte obrusami, a piwnice i schowki pełne wina, owsa, miodu, ryb, mięsa oraz wszelkiego rodzaju zboża. Znalazł też izbę z odzieżą pełną purpury i cennych tkanin oraz ubiorów stosownych dla rycerzy. Król rozdał z niego wiele purpury i szat rycerzom. W końcu za zezwoleniem króla całe wojsko królewskie wzięło obficie i do syta ze znalezionych w zamku zapasów żywności i napełniło wozy miodem, winem, mięsem, rybami, zbożem i pozostałą żywnością. W tych dniach Jagiełło przyjął w Dzierzgoniu delegację miast pruskich, które złożyły mu hołd wierności.
Po pokoju toruńskim Dzierzgoń wrócił w ręce krzyżackie, ale w 1414 roku ponownie wojska polskie wkroczyły do miasta bez walki i po obrabowaniu zamku spaliły go. Zniszczenia
Widok na pozostałości murów z miejsca dawnej bramy wjazdowej, fot. ZeroJeden, V 2004
są na tyle poważne, że w 1437 roku konwent przeniesiony został do Przezmarka - tym samym zakończył się okres władzy ośrodka dzierzgońskiego, w którym wysokie funkcje pełniło 42 komturów, w tym spopularyzowany przez Mickiewicza Konrad von Wallenrod. Pozbawiony opieki zamek zaczął niszczeć. Kiedy wybuchła wojna trzynastoletnia wojska Związku Pruskiego ponownie podłożyły ogień na zamku. Warownię wprawdzie po części odbudowano, lecz ponownie spłonęła ona w 1454, kiedy najpierw podpalili ją zbuntowani mieszczanie, a następnie ogień podłożyli sami Krzyżacy, by uniemożliwić wykorzystanie zamku przez wroga.
Po drugim pokoju toruńskim Dzierzgoń znalazł się w granicach Polski i w ocalałych budynkach zamkowych urządzono siedzibę starostwa. Mimo złego stanu zabudowań istniało ono tu dość długo. Jeszcze w 1611 roku odbywały się w nich sądy grodzkie. Możliwe, że prowadzono na zamku prace budowlane, jednak w niewielkim zakresie, głównie zabezpieczające przed postępującą ruiną. W 1624 roku lustracja opisuje zabudowania
fot. ZeroJeden, V 2004
jako zupełnie podupadłe, wykorzystywane były jednak nadal, a w 1664 roku kolejna lustracja mówi już o przechowywaniu ksiąg u mieszczan.
W 1689 roku część pomieszczeń wyremontowano i sąd grodzki powrócił na zamek, a dokumenty ponownie przechowywano w kaplicy. Pozostałe zabudowania, których remonty nie objęły, zostały w końcu XVII wieku rozebrane w celu pozyskania budulca na klasztor reformatów.
W czasie pierwszego rozbioru Polski w 1772 roku z zamku do użytku nadawała się już tylko jedna komnata, a na przedzamczu stała jeszcze wieża przy bramie. Władze pruskie zdecydowały wtedy o opuszczeniu zamku, który w ciągu XIX wieku został całkowicie rozebrany. Pod koniec XIX stulecia usunięto ostatnie pozostałości po zamku, a następnie całe wzgórze splantowano i urządzono tutaj park miejski z pawilonami oraz estradą.
Wzgórze porosły krzaki i drzewa, obecnie widać tu jedynie ślady oszkarpowania i gruz kamienny. Do naszych czasów na terenie rozległego parku miejskiego zachowały się fundamenty średniowiecznych zabudowań, piwnice z reliktami filarów, brukowany dziedziniec wraz z odcinkami dawnej drogi, a także niewielka ilość detalu architektonicznego w postaci fragmentów rzeźb, zworników, żeber sklepiennych i płytek posadzkowych. Zostały one odsłonięte w wyniku prowadzonych tutaj na początku XXI wieku badań archeologicznych, będących częścią działań mających na celu rewitalizację zespołu parkowego.
W latach 30-tych XX wieku zbudowano na szczycie wzgórza ceglaną wieżę ciśnień. Relikty zamku znajdują się na szczycie wznoszącego się nad miastem
Odkryte podczas prac archeologicznych resztki muru w południowo-wschodnim narożniku założenia zamkowego, fot. JAPCOK, V 2004
wzgórza, nieco na północny zachód od jego centrum.