amek w Bochotnicy, położony na lessowym wzgórzu nad rzeką Bystrą, kilka kilometrów od Kazimierza Dolnego, znany jest również jako ""zamek Esterki"" ze względu na legendę łączącą go z Kazimierzem Wielkim i jego kochanką. Mimo popularnej opowieści o królewskiej fundacji i tunelu łączącym Bochotnicę z Kazimierzem Dolnym, badania historyczne wskazują na ród Firlejów jako fundatorów obronnej siedziby.
Na miejscu obecnego zamku prawdopodobnie istniały wcześniejsze umocnienia. Około połowy XIV wieku Firlejowie wykorzystali istniejące umocnienia, wznosząc murowany zamek. Mury obwodowe, zbudowane z miejscowego kamienia i otoczone szeroką na 50 metrów fosą, obejmowały obszar o powierzchni 7000 metrów kwadratowych. W obrębie murów znajdował się budynek mieszkalny oraz zabudowania gospodarcze. Brama wjazdowa zlokalizowana była
Ruiny zamku na fotografii z 1918 roku
od strony południowej, a od północy dziedziniec zamykał jednotraktowy budynek mieszkalny.
W 1399 roku posiadłość została zakupiona od Firlejów przez Klemensa z Kurowa. Jego rodzina w ciągu pierwszej połowy XV wieku rozbudowała zamek, wznosząc drugi, kamienno-ceglany budynek mieszkalny o trzech kondygnacjach i jednotraktowym układzie. Zarówno pierwotny zamek Firlejów, jak i rozbudowany przez Kurowskich, prawdopodobnie nie posiadały wież. W południowo-wschodnim narożniku umieszczono nową bramę wjazdową, po której zachowały się ślady zwodzonego mostu i fragment rzeźbionego wspornika pod nadłuczem otworu bramnego. Nowy wjazd zlokalizowano w narożniku południowo-zachodnim.
Pod koniec XV wieku zamek został zajęty przez rabusiów pod wodzą Anny Zbąskiej, którzy pustoszyli okolicę. Katarzynę ze Zbąskich Oleśnicką oskarżono o rozbój. W 1523 roku, po rozprawieniu się z rozbójnikami, Zygmunt Stary nadał zamek rodzinie Samborskich. Zapewne z ich inicjatywy wzdłuż kurtyny południowej wzniesiono drugi budynek.
W pierwszej połowie XVII wieku Samborscy opuścili
Zdjęcie lotnicze, fot. ZeroJeden, X 2018
zamek, który popadł w ruinę. W 1890 roku A. Zwierzchowski opracował projekt odbudowy ruin, lecz nie został on zrealizowany. W latach 1964-1965 ruiny były badane przez architektów z Politechniki Wrocławskiej pod kierunkiem Ewy Różyckiej.
Do dziś zachowały się jedynie fragmenty kamiennych i ceglanych murów przyziemia. Jedną z przyczyn opuszczenia zamku mogło być osunięcie się wzgórza, które spowodowało zawalenie się części budynków. Wspinaczkę na szczyt wzgórza wynagradza wspaniały widok na okolicę.