Polskie zamki
Aktualizacja 2019-10-11
Użytkownik:

Hasło:

Loguj automatycznie

Załóż konto
blank
blankBrodnica - esk verzeBrodnica - Deutsch

Zamek w Brodnicy

 (Brodnica • Strasburg) 

Legendy
blankWycieczki (Musisz być zalogowany/a)blanktlo


Brodnica
Słownik Geograficzny Królestwa Polskiego i Innych Krajów Słowiańskich, Warszawa 1880


Brodnica, niemu Strmsburg im West-Preussen, m. pow. w Prusiech Zachodnich, regencyi kwidzyńskiej, w byłej ziemi michałowskiej, na prawym brzegu Drwęcy, w dolinie między ma-łemi wzgórzami, na łąkach śród miejsc błotnych czyli "brodów" o 6 wiorst od granicy Królestwa Polskiego, o 3 mile od st. dr. żel. Jabłonów, ognisko starannie utrzymanych dróg bitych, rozchodzących się w sześciu kierunkach, punkt zbytu zboża dla znacznej części pow. rypińskiego, niedaleko pięknego i obszernego boru, należącego do dóbr Karbowa. Obszar miasta wraz z Przydatkami, Świniekąta-mi, Żalem, Czapką i Grabriel-Ostrowem, Aren-towizną, Targówkiem, Wilamowem, Wygodą, Zaborowszczyzną i rolą do mieszkańców należącą wynosi 4884,41 m. Wymienionych posiadłości 52 powstało po separacyi gruntów miejskich rozpoczętej w r. 1835* Jako wspólne pastwisko pozostało wówczas t. z. Jeruzalem, które później rozdzielono pomiędzy właścicieli przyległych gruntów. Pięć zaś wymienionych posiadłości powstało na gruntach, od niepamiętnych czasów przez miasto w emfiteutyczną i wieczystą dzierżawę puszczonych, tak samo jak i Bobrowisko, i posiadacze tych włości płacili jeszcze przed kilku laty miastu czynsz zw. kanon, który płacili także młynarz i chłopi z Michałowa. Ziemie te nadali miastu krzyżacy w r. 1416. Miasto rościło pretensye także i do lasów nadanych mu podobno przy założeniu miasta w r. 1285, które za rządów polskich do starostwa brodn,, od roku 1772 do rządu pruskiego należały, a za czasów ks. warszaw, dane majorowi Eembielińskiemu, dziedzicowi Karbowa, przy tej wsi do dziś pozostają. Przez proces, który miasto od r. 1788 do 1799 z rządem pruskim toczyło, lasów nie uzyskało dlatego, że przywilej erekcyjny te lasy miastu nadający zaginął a miasto prawa własności w lesie nie wykonywało. Pozostały tylko miastu śród terytoryum starostwa tak zwane Radne łąki nad drogą do Karbowa i Siwa karczma nad traktem do Kwidzyna. Ludności liczyło miasto w 1875 r. 5854 mk.; w 1864 było 5014 mk., ewangelików i żydów 2739, katolików 2275; ci ostatni prawie wszyscy Polacy, z wyjątkiem kilku katolików urzędników, którzy są niemcami, z rodzinami najwyżej 30 dusz. Budynków było w 1864 r. 732, domów zamieszkałych 323. W r. 1849 liczono 3801 mk., 1607 ewang., 1621 kat., co do narodowości podają urzędowe wykazy z r. 1849 r. 2715 niemców a 1086 polaków, przy czem pamiętać trzeba, że urzędowe wykazy każdego Polaka, umiejącego po niemiecku, do Niemców liczą. Na wyborach do rejchstagu niemieckiego, otrzymał w r. 1878 kandydat polski 259 głosów, idem. 393; przy ściślejszych wyborach było 342 głosów polskich, 412 niemieckich. W 1817 r. było 1975 mk., 238 domów, w 1816 r. 1994 mk, Na mocy przywilejów nie było tu za rządów polskich żydów; dopiero po okupacyi pruskiej w r. 1773 osiadać poczęli. Odbywają się tu 4 jarmarki do roku, zawsze w poniedziałek; w poprzedzający piątek jest jarmark na bydło i konie; 2 razy na tydzień co poniedziałek i piątek odbywają się targi B. prowadziła niegdyś znaczny handel, który przez wojny napoleońskie a później przez utworzenie granicy rossyjsko-pruskiej w r. 1816 znacznie podupadł, Uprawiano jeszcze w pierwszej połowie XIX stulecia na polach brodnickich tytuń, który szeroko się rozchodził, do dziś istnieje w B. fabrykant zwany "Tabakspinder" wyrabiający z liści tytuniowych i z. rurki, które znaczny jeszcze w okolicy mają odbyt. Sam plantacyj tytoniowych nie posiada, lecz skupuje liście od okolicznych włościan, którzy w niektórych miejscach małe zagony tytuniem obsadzają; jest to jednak tytuń pośledniejszego gatunku. Miało swoje znaczenie garbarstwo i sukiennictwo, które mniej więcej około roku 1860 w obec wyrobów dostarczanych przez kupców z fabryk upadło prawie zupełnie; dziś istnieje tylko jeden garbarz, a sukiennika żadnego niema. Kuśnierstwo natomiast do dzisiejszego dnia kwitnie, tylko że dawniej wyrabiali kuśnierze tutejsi więcej kożuchów baranich, a teraz sprowadzają więcej lepszych futer. W średnich wiekach wino nawet w okolicy się rodziło, przynajmniej w kronice brodnickiej zapisano, że wr. 1379 były bardzo wczesne żniwa, około św. Jakuba (25 lipca) już ukończone; wiśnie dojrzały na Zielone Świątki, wino na św. Jakub. Wszędzie był sprzęt wina bardzo obfity, a zboże tak się zrodziło, że korzec żyta tylko 5 szylingów kosztował. Dziś jest w B. gorzelnia i browar. Gorzelnia dopiero około 1875 r. wystawiona na gruncie rządowym, niegdyś do starostwa należącym. Browar zaś istnieje już przeszło 40 lat, wyrób jego jednak nie nabrał szerszego rozgłosu; ogranicza się na konsumpcją miejscową. Nie jest to jednak ów sławny browar miejski, o którym wspomina ?Starożytna Polska" Balińskiego; w browarze tym miejskim jeszcze przed 10 laty wyrabiano piwo, które jednak także szczególną dobrocią się nie odznaczało; browar ten na mocy przywileju Zygmunta III wystawili wspólnie znaczniejsi mieszczanie, do warzenia piwa uprawnieni, i jeszcze około roku 1850 każdy z nich kolejno piwo warzył. Oprócz browaru, 2 młynów, 5 wiatraków i jednej cegielni na terytoryum miasta się znajdujących, jest od r. 1872 fabryka maszyn rolniczych. Od lat około 50 istnieje w B. księgarnia wraz z czytelnią i drukarnią, z której wyszło kilkadziesiąt powiastek dla Ludu w języku polskim tłumaczonych z niemieckiego, przeważnie przez ks. kanonika Osmańskiego, który był proboszczem w B. Po śmierci tego zacnego a pilnego pracownika około oświaty ludu r. 1857, wydawnictwo książek polskich w B. bardzo się zmiejszyło, choć i dziś jeszcze właściciel drukarni C. A. Koehler daje niemieckie powiastki tłumaczyć i wydaje; które jednak w ostatnich latach tak znacznego, jak dawniej, Odbytu nie mają, gdyż księgarnia Józefa Chociszewskiego w Poznaniu i wychodzące tam I i w Prusiech Zachodnich pisma ludowe lepszego naszemu ludowi pokarmu umysłowego dostarczają. W B. 1838-9 wyszedł i rozszedł się w 30,000 egzemplarzach słynny "Gospodarz" Ignacego Łyskowskiego, książka dla rolników-włościan napisana. Od 1879 roku wychodzi w B. gazeta niemiecka p. t. Strasburger Zeitung, która jednak drukuje się w Toruniu; przed 30 laty wychodziła z drukarni Koehlera w Brodnicy gazeta p. t. ?Der preussische Grenzbote." Od r. 1873 jest w B. gimnazjum, przy którem za staraniem posła Ignacego Łyskowskiego w r. 1879 ustanowiono nauczyciela i zaprowadzono lekcye jeżyka polskiego; teraz zakładają przy gimnazyum bibliotekę polska. Do 1873 i\, począwszy od 1864 była w B. szkoła przygotowawcza do gimnazyum, złożona z trzech niższych klas gimnazyalnych. Już od r. 1840 istniała tu wyższa szkoła miejska, obecnie połączona z szkołą elementarną, przy której zwykle bywa 10 nauczycieli. Dawniej istniały dwie szkoły elementarne, katolicka i ewangelicka, w r. 1876 je połączono. W r. 1864 powstała także wyższa szkoła dla dziewcząt, do dziś istniejąca. Kościołów jest obecnie 3: 2 katolickie, 1 ewangelicki i bóżnica. Kościół ewangelicki wybudowano dopiero w roku 1830 ze składek; cegieł i drzewa dostarczali właściciele sąsiednich wsi, nietylko ewangie-licy ale i katolicy, bezpłatnie; gdy do połowy mury ustawiono, wyższe władze zakazały dalszego budowania, w dnie robotników żandarmi odpędzali, budowano więc w nocy przy latarniach, aż nareszcie król pruski z kasy rządowej 4000 talarów na kościół wyznaczył, do których z własnej kieszeni 500 tal. dodał i dwa dzwony sprawił. W tym samym roku wysta-j wili żydzi bóżnicę. Nabożeństwo ewangelickie odbywało się od r. 1817, w którym luteranie i kalwini się połączyli w gminę ewangelicką, w umyślnie na ten cel urządządzonym domu prywatnym, który w r. 1827 musiał być rozebrany. Chciał rząd oddać gminie ewangelickiej kościół klasztorny, choć zakon wówczas jeszcze nie był zniesiony; ewangelicy kościoła tego nie przyjęli, nie chcąc sobie katolików narazić, co było dla rządu powodem późniejszego przeszkadzania w budowaniu. W XVII w. odprawiali ewangelicy nabożeństwo w parafialnym kościele katolików, który ewangelikom królewna Anna, siostra Zygmunta III, oddała, mając od r. 1605-1625 w posiadaniu starostwo brodnickie. Gdy po jej śmierci starostwo otrzymała królowa Konstancya, żona Zygmunta III, oddała kościół katolikom, a nawet ewangelikom w ogóle nabożeństwa odprawiać zakazała; lecz po zdobyciu miasta przez Gustawa Adolfa w r. 1628, kościół katolicki na nowo dostał się lutrom, którzy po zawartym z Szwedami traktacie w r. 1629 kościół katolikom oddać musieli, a uzyskali pozwolenie odbywać nabożeństwo swoje w ratuszu, który jednak już w 1631 roku spłonął, jak w ogóle całe miasto z wyjątkiem kościoła katolickiego i kilku tylko domów pożar obrócił w perzynę. Dziś jeszcze pozostała wieża ratuszowa z zegarem, a przed 15 laty był jeszcze kawał muru, który teraz 3 i 4-piętrowemi domami zakryty. Pastorem gminy ewangelickiej w Brodnicy był pewien czas uczony Erazm Gliczner, pedagog i autor wielu dzieł, który porozumienie się dyssydentów w t. z. Consensus Sendomirensis przyprowadził do skutku, a którego śmierć połączenie dyssydenckich partyj religijnych bardzo w Polsce zachwiała. Kościołów katoL było jeszcze w pierwszej połowie XIX w. 4, dziś pozostały 2, parafialny zbudowany równocześnie z miastem i zamkiem około r. 1285, i poreformacki. Kościół i klasztor ref. zbudowany był w r. 1761 przez ówczesnych starost, brodnickich, którzy mu nadali grunta i łąki między klasztorem i Drwęcą wraz z jeziorem Strzemiuszek. Powód wybudowania tego klasztoru opowiedział niejaki Poteralski, który był w dobrach starostwa owczarzem (a mając lat 105 w r. 1819 w pewnej sprawie jako świadek był przesłuchiwany), w następujący sposób: Pani starościnie zginęły brabanckie koronki; posądzono pokojówkę, że je ukradła i chciano ją nakłonić do przyznania się; pokojówka się nie przyznała, a gdy ze zmartwienia i udręczeń umarła, znaleziono koronki we wnętrznościach krowy, która chorowała i zdechła. To spowodowało starostę do wybudowania za pokutę kościoła. Na tablicy w kościele wymienieni jako fundatorzy Pawłowscy; od r. 1817 nie było już nowicyatu, a w 1831 gdy cholera panowała, urządzono w klasztorze kwarantannę z zakonników; jeden żegnając się z kościołem podczas modlitwy umarł, trzej inni umieścili się w domach sąsiedniej szlachty. Do klasztoru już nie powrócili; po uśmierzeniu cholery rząd klasztor zabrał na rzecz skarbu. W r. 1837 podarował go miastu wraz z rolą, jeziorem i budynkami, z obowiązkiem urządzenia za to w mieście wyższej szkoły. W r. 1839 rząd kupił od miasta klasztor i połowę podwórza za 2000 tal. i urządził tam więzienie kryminalne, które dotychczas się w klasztorze mieści; owczarnię zamienił ówczesny burmistrz w r. 1845 na szpital dla chorych, który jeszcze istnieje. Dziś odprawia się co miesiąc w kościele klasztornym Msza Święta dla więźniów, którzy na nią przychodzą do chóru za wielkim ołtarzem; oprócz tego w czasie pogrzebów nabożeństwa żałobne, gdyż cmentarz katolicki tuż obok kościoła klasztornego położony. Na cmentarzu wystawiły rodziny Ossowskich i Białobłockich jako groby familijne piękne kaplice. Od r. 1862 we środę po trzeciej niedzieli powielkanocnej obchodzą Polacy i katolicy uroczystość św. Wojciecha, patrona i apostoła Prus, i odprawiają nabożeństwo w pięknym zresztą kościółku klasztornym, położonym już za miastem, w śród zieleniejących się już w owej porze łanów. Z dwóch innych kościołów katolickich drewniany kościół św. Jerzego na Mazurskiem przedmieściu jeszcze w 1821 roku istniał i należał do parafii Szczuckiej, o 1 milę odległej. Do kościoła tego należał dziś jeszcze istniejący dom przytułku dla starych kobiet, tu szpitalem zwany; drugi taki szpital | istnieje przy kościele farnym dla 12 ubogich i miasta Brodnicy. Kościół św. Ducha na przed-I mieścin Kamionka, przy murach dawnego zamku, w r. 1838 kapituła w Pelplinie miastu odstąpiła za 5/4 talarów rocznego czynszu; w roku 1841 urządzono w nim mieszkania dla nauczycieli; od roku 1873 do 1877 pomieszczono w nim gimnazyum, aż nowy budynek wykończono, a od r. 1877 jest tam wyższa szkoła dla dziewcząt. Była jeszcze kaplica św. Walentego nad drogą do Karbowa za miastem, która już w XVIII wieku nie istniała. Najwięcej zajmującą budowlą w Brodnicy jest zamek i mury, któremi niegdyś miasto było opasane. B. za klucz do całych Prus uważaną była i częste około niej toczyły się walki, które opisane w "Starożytnej Polsce" Balińskiego i "Starożytnościach Polskich", w dziełach Naruszewicza i Moraczewskiego. Dziś jeszcze pozostałe szczątki zamku i murów nadają miastu postać warowną. Zamek, choć o niego i około niego toczyły się często wojenne zapasy i kilkakrotnie prochem i działami go zdobywano i zdobyto, przechował się jednak aż do roku 1787 i w czasie zupełnego spokoju za rządów pruskich ten piękny zabytek dawnych czasów rozebrany został a z cegieł jego 5 domów w B. wybudowano. Zachowała się tylko piękna wieża, na wzgórzu wystawiona i 175 stóp wysoka, na której niezawodnie wartę ustawiano, aby wcześnie dawała znać o nadchodzącym nieprzyjacielu, gdyż z wieży tej kilka mil obszaru okiem objąć można. Obok tej wieży do dziś jeszcze pozostała kuchnia, teraz na kuźnię zamieniona; przy kuchni znajdowała się okrągła murowana studnia, dziś zasypana. Budowle te znajdują się tuż nad Drwęcą, z której od samego dna gruba mury się wznoszą; po obudwu stronach zamku do dziś zachowały się szerokie i głębokie fosy, na których były na zewnątrz dwa ściągane mosty, a trzeci ku miastu; zamek tworzył osobną warownię, nie obejmującą miasta, które także silnemi murami opasane było jak świadczą pozostałe jeszcze dosyć znaczne części tych murów, i miało przed Mazurskiem przedmieściem, na prawym brzegu Drwęcy nad mostem dla warty wieżę, która dziś jeszcze w całości istnieje i policyi na więzienie służy. W dziedzińcu zamkowym wystawiła królewna Anna dom mieszkalny, w którym dziś mieszka dzierżawca dóbr dawniejszego starostwa, teraz rządowych. Starostwo brodnickie było kilka razy dawane kobietom z rodziny królewskiej. Po śmierci królewnej Anny (6 lut. 1625, której zwłoki, gdy papież nie chciał pozwolió pochowania królewny w grobach królów polskich, przez 2 lata w Brodnicy bez pogrzebu przechowane byty w wybudowanym na ten cel przy ewangelickim cmentarzu budynku, który dziś służy za dom przytułku dla biednych ewangelickiego wyznania), otrzymała starostwo królowa Konstancya, żona Zygmunta III z domu Halsburgów, bardzo gorliwa katoliczka, która pieszo idąc za procesyą, a będąc dobrej tuszy, tak się zmęczyła, że dostała gorączki i paraliżem ruszona została. Po jej zgonie wyjednał Zygmunt III starostwo u stanów dla swej córki Anny Katarzyny, która w r. 1642 zaślubiła Filipa Wilhelma, syna palatyna Renu. Na sejmie grodzieńskicm I 1679 r. przeznaczono starostwo brodnickie Maryi Kazimierze. W aktach procesu miasta z rządem o las wspomniana jest jako starościna i w XVI w. Zamowska, co jest po prostu błędem w pisowni, a powinno być Zamojska, gdyż tak w innych dokumentach tego procesu ta sama starościna nazywana. Te same akta wspominają jako starostę Bielińskiego, mieszkającego w Warszawie, od którego starostwo dzierżawił Piaskowski, występujący po r. 1763 w aktach jako starosta. Starostwo było grodowe i miało prawo juryzdykcyi. Za czasów krzyżackich rządziła miastem rada z pośród mieszkańców, która i sądownictwo wykonywała; jej wyroki na śmierć potwierdzał komtur. Jako herb ma miasto prawą rękę w czerwonem polu; z czasów jurysdykcyi miejskiej przechowała się aż do roku 1818 za miastem nad drogą do Gorczenicy szubienica murowana. Ostatnim komturem B. był Kilian von Exdorf. Podczas 13-letniej wojny z krzyżakami, zakończonej pokojem w Toruniu 1466, Brodnica należała do związku miast pruskich. Oprócz wspomnianych już przywilejów miało miasto od r. 1351 dla swej obrony bractwo strzeleckie, uzbrojone najprzód łukami, później w fuzye; kurkowy król bractwa różnemi był obdarzony przywilejami. Bractwo przetrwało do r. 1772 i miało własną swoją strzelnicę przy Mazurskiej bramie i wieży. Strzelnicę tę puściło miasto w r. 1783 w wieczystą dzierżawę za 33. tal. 10 sgr. rocznego czynszu; teraz jest w niej gospoda dla czeladników i do dziś nosi nazwę strzelnicy, poniem. Schiessgraben. W r. 1841 założył ówczesny burmistrz nowe bractwo strzeleckie, do dziś istniejące. W r. 1757 nadał miastu król polski August III prawo pobierania spławnego i mostowego przy moście na Drwęcy. Mostowe miasto do dziś pobiera; prawo pobierania spławnego rząd pruski około r. 1851 miastu odebrał. Do roku 1772 pobierało miasto przy bramach akcyzę od produktów I na targ przy wożonych. Od r. 1772 do 1807 za czasów pruskich była w Brodnicy siedziba landrata (naczelnika). Od 1807-1815 r. B. należała do w. ks. warszawskiego a 1817 zaprowadzono tu znowu sąd ziemski i miejski, oraz pooprefekturę zamieniono na landraturę, a dla podatków ustanowiono podatkową kasę powiatową, która do dziś przetrwała, jak i landratura. Magistrat pozostał ten sam aż do r. 1833, w którym oprócz burmistrza i kanclerza i czterech radnych utworzono reprezentacyą miejską z 12 członków, wybieranych przez mieszczan, co do dziś pozostało. W radzie tej zwykle tylko jeden, najwyżej dwóch Polaków zasiada. Sąd zamieniono w r. 1850 na sąd powiatowy, który istniał aż do 1 października 1879 roku, w którym zaprowadzono nowe sądownictwo rzeszy niemieckiej i w Brodnicy umieszczono podobny do gminnego sąd okręgowy, należący do obwodu sądu ziemiańskiego w Toruniu. Poczta II klasy i połączona z nią stacya telegraficzna, kontroler katastru czyli geometra i budowniczy powiatowy. Parafia brodnicka liczyła w 1879 r. 4106 dusz. Oprócz 3 domów przytułku dla biednych starców, tu szpitalami zwanych, jest legat pastora Powalskiego, 600 talarów wynoszący, z których procent używany bywa na ubranie dla biednych dzieci ewangelickich; kasa dobroczynna, założona przez burmistrza Zerrmana na wspieranie biednych dzieci bez różnicy wyznania; bractwo strzeleckie i cech szeweki mają kasę na koszta pogrzebu swych członków i miasto takąż kasę dla ubogich. W r. 1862 zawiązała się istniejąca do dziś polska spółka p. t. "Towarzystwo pożyczkowe dla miasta B. i okolicy", która na końcu 1878 r. liczyła 345 członków i miała w tym roku obrotu 279,103 marek; 76,896 m. wynosił udział członków, 9,571 m. fiinduszu rezerwowego, 10,028 m. czystego zysku, z których 4,174 m. obrócono na fundusz rezerwowy a 5,854 m. na dywidendę, płacąc członkom 4-6 procent od udziałów. Śp. wypożyczała na 8 od sta. O mieście B. nie ma nic pewnego, kiedy zostało założone; tylko w r. 1298 jest wiadomość, że Litwini miasto zniszczyli. W r. 1410 poddało się Władysławowi Jagielle królowi, następnie jednak znowu odpadło do krzyżaków; w r. 1414 Polacy usiłowali je napowrót zdobyć, ale daremnie przez długi czas warowny zamek oblegali. Kiedy miasta i obywatele Prus połączyli się w t. z. związku jaszczurczym (Eidechsen-Genossenschaft) naprzeciw krzyżakom został zamek brodnicki ściśle dokoła opasany; ówczesny komtur UlrykvonEisenhofen,nie mogąc się dłużej bronić, oddał go Janowi z Kościelca, wojewodzie inowrocławskiemu w r. 1454. Później w r. 1461 przez niedbalstwo Mikołaja Kościeleckiego, wojewody inowrocławskiego, miasto utracone; zamek tylko sam się bronił, który przez długi czas oblegany, w lutym r. 1462 głodem przez krzyżaków został zdobyty i dopiero w r. 1466 przez pokój toruński znowu odzyskany. R. 1628 dnia 2 października Gustaw Adolf, zbliżywszy się, natychmiast zaczął prochy podsadzać i tłuc mury działami. Drugiego dnia oblężenia pokazał sie Koniecpolski pod Michałowem, dając znać do-wódzcy brodnickiemu, że przyszedł mu na pomoc; częstymi nawet podjazdami trapił tylną straż Gustawa. Tak przeważna odsiecz podwoiła usiłowania Szwedów: z jednej strony podsadzone prochy część murów wyłamały, a z przeciwnej strony la Chapelle, inżynier szwedzki, podkopy czynił pod miasto. Pomimoto mógł się był jeszcze trzymać zamek, gdyż już wojsko polskie było bliskie; dowódzca wolał jednak w obliczu przybyłego wojska polskiego, otworzyć dobrowolnie bramy miasta dnia 4 października, za co został potem śmiercią ukarany. Znalezione w mieście łupy wynosiły do sześciu beczek samego złota. Na początku drugiego roku obiegli B. Polacy. Oxenstjerna w 10,000 pośpieszył swoim na odsiecz. Stanisław Potocki, kasztelan kamieniecki, dowódzca wojska, w nieprzytomności hetmana Koniecpolskiego, zebrał także swe siły, ale zaledwie znalazło się 4000 ludzi, których Wrangel, generał szwedzki, zbił pod Górznem. Dopiero w r. 1629 traktatem z dnia 26 września zwrócili Szwedzi B. królowi polskiemu. Przy powtórnej wojnie szwedzkiej r. 1654 generał Steinbok znów miasto opanował.

Serwis wykorzystuje technologi? cookie w celu uprzyjemnienia u?ytkowania.