Polskie zamki
Aktualizacja 2019-11-16
Użytkownik:

Hasło:

Loguj automatycznie

Załóż konto
blank
blank

Zamek Gryf w Proszówce

 (Proszówka • Greiffenstein • Gryf • Gräflich Neundorf) 

blankWycieczki (Musisz być zalogowany/a)blanktlo


Ruiny zaniku Gryf
"Tygodnik Ilustrowany" 1881 nr 275


W jednej z najpiękniejszych okolic Dolnego Śląska wznoszę się na pokładzie bazaltu ruiny zamku Greifenstein. [...] Zamek sam, jak to z ruin pozostałych dokładnie widzieć się daje, składał się z trzech części, tj. z dolnego, środkowego i górnego zamku. Wchód główny znajdował się od wschodu i miał trzy bramy. Na prawo od drugiej bramy wchodowej szedł główny mur ku północy, otaczając cały podwórzec dolnego zamku w dużym półkolu i kończąc się również przy górnym zamku.
Przy trzeciej bramie, z prawej strony, stoi piętrowy budynek, w którym znajdowały się mieszkania dla służby, a opodal od tego duży budynek, służący na pomieszczenie kancelarii, registratury i na mieszkania pańskie.
Najgłówniejszą, najstarszą i najpiękniejsza część budowli stanowi górny zamek, do którego prowadzi jedyna, dziś zapadła brama Na lewo przy niej wpadają w oko ruiny kaplicy zamkowej sklepionej. Ołtarz z wizerunkiem Chrystusa na krzyżu i z wymalowanym na ścianie gryfem znajdował się w dziś jeszcze dochowanej półkolistej niszy. Przy kaplicy wznosiła się wieża z dzwonem i zegarem.
Z zabudowań, w tej części zamku będących, są dalej godne widzenia ruiny więzienia z lochem pod nim się mieszczącym, w który dawnymi czasy na śmierć skazanych wrzucano. Nie mniej zasługuje na uwagę studnia ze źródlaną wodą, która pomimo znacznej wysokości jest obfitą.
Ruiny budowl, znajdujących się wewnątrz górnego zamku, mają okna na dole i na wszystkich piętrach, podczas gdy mury zamek okalające, jako i zewnętrzne mury samego zamku maję tylko u samej góry do obserwowania i do obrony służące otwory. Podziwem w dawnych czasach miał być kunsztowny, z cegieł murowany, ruchomy, na łańcuchach spoczywający komin iv górnym zaniku, który z łatwością poruszać się dawał. Ten komin rozebrano r. 1799 dla przekonania się, na jakich zasadach polegała jego budowa, lecz celu nie dopięto. Dach zamku był gontami pokryty. Dziś wszystkie budynki są bez pokryć i wskutek tego na pewne, choć powolne, zniszczenie do reszty wystawione.
O tym, kiedy zamek został zbudowany, jako też i o samym założycielu, nie mamy żadnej historycznej pewności. To tylko wiadomo, że w XII w. znajdował się w posiadaniu Gryfa z Greifensteinu, mającego w herbie białego gryfa w czerwonym polu. Ród Gryfów był wówczas w Polsce i w Niemczech bardzo rozpowszechniony; z tych polscy mieli wzmiankowany już herb, śląscy zaś czarnego, w prawo zwróconego gryfa ze złotymi skrzydłami i złotą korona na głowie w złotym polu.
Niedalekim może od prawdy będzie nasze przypuszczenie, że jeden z Gryfów, szukających jak wiadomo z Szamotulskim i z Sieciechem w urazach swych prywatnych przeciw królom polskim u obcych pomocy, wyniósł się na Śląsk pod opiekę Piastów śląskich, obojętniejących już wówczas na sprawy polskie, gdzie założył zamek od swego nazwiska. [...]
Na widowni historycznej występuje w r. 1162 przy obleganiu Mediolanu Gryf z Greifensteinu w wojsku cesarza Rudobrodego. Może to sam założyciel, a może jeden z jego potomków. Po równo z nim dobija się sławy orężem Bolesław Wysoki, książę polski i śląski. [..,] W kilka lat po powrocie w progi rodzinne odstępuje Gryf Bolesławowi r. 1172 Greifenstein a sam się do Frankonii przenosi. Co go do tego kroku spowodowało, nie wiadomo, może to była obawa przed królem polskim za buntownicze w kraju zamiary, a może też inne przyczyny, prywatnej natury. Odtąd pozostał Greifenstein w posiadaniu książąt śląskich piastowskich aż do r. 1392. Bolesław Wysoki zrobił Greifenstein, wówczas Greiffysteinem zwany, siedliskiem kasztelanii, lecz kroniki nam nazwiska pierwszego kasztelana nie przekazały. Każdorazowy kasztelan miał tu, na wzór polski, prawo miecza i jurysdykcji w swoim obwodzie, a poddani, posiadający włókę ziemi, musieli do obrony zamku stawać. [...] Po nim [Bolesławie Wysokim] nastąpił w dzierżeniu Greifensteinu Henryk I Brodaty, mąż św. Jadwigi, [...] Św. Jadwiga chętnie przebywała w Greifensteinie i w zamku Wleniu (Lahn), o piętnaście kilometrów od niego oddalonym. Mąż jej rozszerzył mury zamkowe i wewnątrz górnego zamku niektóre budowle powznosił. [...]
Po krótkich rządach wdowy po Henryku Pobożnym Anny, córki króla czeskiego Przemysława Otokara, dostał się Greifenstein przy podziale Śląska między jej czterech synów Bolesława, Henryka, Konrada i Władysława z księstwem wrocławskim Bolesławowi Łysemu, Za jego czasów był kasztelanem niejaki Stanisław. Wiemy to z dokumentu Bolesława Łysego nadającego rycerzowi Schofowi z Starych Ciemnic (Altkemnitz) tę przez niego zawiadywaną kasztelanię na własność za wierne usługi jemu i ojcu Henrykowi Pobożnemu oddane, pod warunkiem składania rocznie sześciu grzywien czystego srebra i ? o ile tego będzie potrzeba ? towarzyszenia z pachołkiem i łucznikiem na każde wezwanie do Polski. Dokument ten jest kontrasygnowany ?Stanislao comite in Greiffystein".
Po Bolesławie Łysym zmieniali się do schyłku XIV w. w posiadaniu Greifensteinu książęta piastowscy na Świdnicy i na Jaworze. Za Konrada II [...] był kasztelanem niejaki Peczko.
Niedługo wszakże cieszył się Greifenstein instytucją kasztelami, bo już książę Bolko I (Bellicosus), który panował od r. 1271?1303, zniósł tę godność i osadził na zamku niemieckiego burgrabiego [...]. W r. 1392 przeszły księstwa jaworskie i świdnickie a z nimi Greifenstein, drogą spadku na Wacława Okrutnego, króla czeskiego. [...] Wacław, który był zawsze w kłopotach pieniężnych, zastawił Greifenstein niejakiemu Czechowi Beniszowi z Chocieńca za 900 kóp praskich groszy, a dobrawszy
r. J395 nową pożyczkę 1000 kóp praskich groszy dat mu go na własność.
Benisz z Chocieńca, jak się zdaje, mało dbał o nowe swa posiadłość, bo już je w tym samym roku zastawił a spadkobierca jego Janko z Chocieńca odprzedał ją r. 1400 Schofowi ze Starych Ciemnic [Starej Kamienicy], od którego się hrabiowie Schaffgotschowie ufywodza. W posiadaniu hrabiów Schaffgotschów znajduje się Greifenstein do dziś dnia. Obecnym właścicielem jest hrabia Ludwik Schaffgotsch, ordynat na Warmbrunnie. [...]
Nikt by się nie spodziewał, że starodawny zamek Greifenstein, który przez siedem wieków burzom, piorunom i wszelkim katastrofom wojennym urągał, był przeznaczony na zniszczenie li tylko dla kaprysu. Pracującym tam w końcu wieku zeszłego urzędnikom na zamku było zbyt zimno i wietrzno i dlatego spowodowali hrabiego Jana Nepomucena Gotharda Schaffgotscha, że wybudował pałac u stóp góry. Ulegając tym przełożeniom kazał hrabia rozbierać stary zamek i użyć materiału do budowy pałacu Jednakże oburzenie z tego powodu powstało tak silne, że zaprzestano dzieła zniszczenia i tym sposobem przynajmniej ocalały ruiny, dziś jeszcze imponujące, jako świadki minionej przeszłości.

Serwis wykorzystuje technologi? cookie w celu uprzyjemnienia u?ytkowania.

Jeśli jesteś zainteresowany zakupem książek o tematyce zamkowej to zapraszam do przejrzenia biblioteczki wystawionej na sprzedaż. Zebrana kwota zasili cel charytatywny.