Polskie zamki
Aktualizacja 2014-02-23
Użytkownik:

Hasło:

Loguj automatycznie

Załóż konto

Polskie zamki

 Polskie zamki 

blankWycieczki (Musisz być zalogowany/a)blanktlo

      Wyszukiwanie
2009-03-22  18:40 • Imię/nazwisko/nick andrzej dusza  • Tytuł historia Giebła
 Giebło
Historia Parafii I kościoła w Gieble Giebło położone jest w wschodniej części powiatu Zawierciańskiego i graniczy od wschodu z parafią Pilicą od północy z parafią Kroczyce od południa z parafią Ogrodzieniec oraz od zachodu z parafią Kromołów . Giebło zostało włączone do powiatu Zawierciańskiego z powiatu Olkuskiego z dniem 1 stycznia 1956r.Przez zachodni skraj miejscowości przebiega szlak ?Zamonitu? .W Gieble znajduje się szkoła podstawowa 3 przystanki PKS ,3sklepy ogólnospożywcze ,bar ,piekarnia ,dworek oraz zakład produkcyjny pudełek kartonowych .W dworku mieści się poczta centrala telefoniczna ,biblioteka publiczna i felczer .W Gieble znajduje się też zlewnia mleka oraz ochotnicza straż pożarna siedzibę 56mającą w remizie strażackiej .Szkoła podstawowa w Gieble jest ?Tysiąclatką? została wybudowana w1962r Wieś Giebło znajduje się w obniżeniu wśród zespołu pasma Śiedliszowicko- Kocikowsko-Dzwonowskiego i obejmującego 11 jednostek krajobrazowych . Jest to teren posiadające duże wartości widokowe .Przynależy on do rejonu Kroczycko-Pileckiego ,na Wyżynie Krakowsko- Częstochowskiej Należy do gminy Ogrodzieniec Powiatu Zawierciańskiego a województwa Śląskiego ,w wcześniej do województwa Katowickiego, Kieleckiego ,Krakowskiego .Jest 45 to średniowieczna wieś. W 1315r.występowała pod nazwą Kbel lub Kebl i należała wieś do Dekanatu Irząckiego plebanem był ksiądz Lucjana .Od 1335r.po rozgraniczeniu dekanatów Giebło przydzielone zostało do dekanatu Lelowskiego ,w XVI w. Giebło miało już nazwę Kiebło ,a podkowiec wieku XVIII nazywa się Giebło. W 1440r.wieś Kebl posiadała murowany kościół Parafialny ,dziedzicem wsi był rycerz Mikołaj herbu Pobóg .Pleban Giebła 44 posiadał własne łąki i pola oraz całe gospodarstwo ,Giebło było z dawien znane jako ośrodek ludowego przemysłu zabawkowego ,historia Giebła jest związana z hrabstwem Pileckim . Giebło wieś średniowieczna już na początku XIII w. Parafialna W 1325 r . parafia Kobl lub Kbel należą do dekanatu Irząckiego , plebanem jest ks. Lucjana , który płaci świętopietrze 1.5 Grzywny 1 skoje 19 denarów . W 1335 r. jest w dekantacje Lelowskim , wtedy bowiem zaszły nowe rozgraniczenia dekanatów . W 1440 r . wieś Kbel posiada kościół murowany ,parafialny . Dziedzicem wsi był Mikołaj herbu Pobóg . Pleban ma własne pola i łąki .Do dziś lud wieś nazywa Kiebło . Gdy przy kościele w Pilicy Stanisław Padniewski ufundował w 1612 r . kolegiatę , parafia Giebło weszła w skład uposażenia nowej kolegiaty w Pilicy , Kanonik Kaznodzieja Kolegiaty w Pilicy ,był w tym samym plebanem w Gieble . W 1914 r . podczas zażartej bitwy ,stoczonej na tutejszych polach między Austriakami a Rosjanami , do 700 kul i pocisków uderzało w miejscowy kościół , jednak bez wielkich szkód dla świątyni , tak że ogólnie zdumiewano się że kościół pozostał jakby symbol kościoła Rz. Kat. W którym w ciągu lat 2000 uderzają bramy (wysłannicy piekieł) sami marnie giną , a dzieła Bożego , które trwać będzie do końca świata zwyciężyć i zburzyć nie mogą ... Na miejscowym cmentarzu pochowano po tej bitwie 75 Austriaków i 36 Moskiewskich żołnierzy , we wspólnym grobie .Ksiądz Kozłowski kościół wyremontował i 10 października poświęcił .Główny ołtarz zdobią dwie kolumny pliastry I Opis kościoła parafialnego Gieble Zarys historyczny Na podstawie dokumentów znajdujących się w archiwum kancelarii parafialnej nie da się w przybliżeniu ustalić datę wybudowania kościoła . W najstarszym opisie archiwalnym zachowanym i sporządzonym w 1791r.ówczesny rządca kościoła ks. A Zaborskiego powołując się że wieś powszechna nadmienia że kościół przez Arian ufundowany został .Podobna wzmianka znajduje się również w opisie kościoła zamieszczonym protokole lustracji 1818r.Nowe opisy kościoła podają bez przytaczania źródła że kościół został wybudowany z kamienia ciosanego XII w. Przez Balena Kasztelana Krakowskiego Elenchus cleri vioecesis Kielcensis pro anno 1939r.wymienia się rok 1315 jako datę wybudowania kościoła .Odmiennie natomiast ustala datę budowy kościoła za zabytek orzeczenie sądu wojewódzkiego z20stycznia 1933r. uznając kościół za zabytek w motywach tego orzeczenia czytamy że pierwotny kościół w Gieble którego części się zachowały w dzisiejszym kościele jest budowlą ciosaną Romańską XII w.Ostatnia wzmianka w archiwum pochodzi z1630r. Książe 91Janusz Zaborski zapisał wówczas przytułkowi starców w Pilicy Giebło ,dotychczas stanowi on własność tegoż przytułku .Przez długie lata rządca kościoła bywał każdorazowy kanonik Kolegiaty Pileckiej .Najstarsza księga kościelna znajduje się w archiwum parafialnym pochodzi z roku 1605. Do parafii Giebelskiej należą od najdawniejszych 0czasów następujące wioski Giebło ,Mokrus ,Kiełkowice, Gulzów, (dawniej folwark) i kilka domów w Siamoszycach . Według spisu ks. A. Zaborskiego parafia liczyła w roku 1791-551 dusz protokół lustracji z 1818r. Podał że ludność parafii składało się z 694 dusz w ciągu następnych 150 lat ludność parafii powiększyła się trzykrotnie . Prawo zawsze należało do dziedzica dóbr Pileckich . Kościół podlegał kilka razy drobniejszym naprawom. Gruntownie został zaś przebudowany powiększony od 1900-1912r.Staraniem ks. Juliusza Kozłowskiego , Kozłowskiego przy pomocy parafian i hojną ofiarą poprzedniego proboszcza ks. Józefa Dotkiewicza ,a późniejszego proboszcza i prałata w Zagórzu . A także ks. Juliusz Jastrzębca-Kozłowskiego miejscowego plebana został powiększony . Z dawnego kościoła zostało tylko prezbiterium i część nawy , natomiast przedłużeniu nawy i przebudówka w przedłużeniu w prezbiterium zostały dobudowane , a starą wieże zastąpiono nową . Dach na kościele z czerwonej dachówki Krakowskiej w pierwszych miesiącach I wojny światowej od pocisku mocno ucierpiał ,wieża również została uszkodzona . Po wojnie uszkodzenia zostały naprawione ,a za ks. Kaczmarskiego na wieży został założony piorunochron . W 1934r. za obecnego proboszcza Franciszka Kudełke wnętrze kościoła zostało całkowicie odmalowane ,a ołtarze odnowione ,w tym samym czasie stare kamienne schodki wiodące do zachrystii zostały zastąpione nowymi betonowymi . II Życie liturgiczne W niedziele i święta dwie msze św. pierwsza o godz. 8.30,suma o 11.30. W dni powszednie msza św. odprawia się o godz. 8.00.Do wysłuchania mszy św. Obowiązanych jest 1670 osób.Zaniedbujących praktyki religijnych 6 osób.Uczestniczenie we mszy św. Czynne przez śpiew i odpowiedzi ludu. W większe uroczystości chór parafialny wspólnym śpiewaniem upiększa nabożeństwa.Intencji mszalnych w roku 1954 ? 170. W roku 1954 -14 małżeństw,11 było zawartych na mszach św. Bez chrztu zmarło 1 dziecko.Do pierwszej spowiedzi przystąpiło 30 dzieci,do komunii św. Uroczystej 45 dzieci.Zmarli bez pociech religijnych 9 osób. Praktyka częstej spowiedzi i komunii św. u dzieci i młodzieży słaba. Obowiązanych do komunii 78 44 45 46 47 4św. Wielkanocnej 1372osób.Sposób przeprowadzenia kontroli ?kartki do komunii św. codziennie przystępuje 2-3 osób.Udział wiernych przystępujących do komunii św. z racji Komunii dzieci,bierzmowanie,ślubów, pogrzebów,zamawianych uszów św. uroczystych świąt i odpustów parafialnych średni. W ubiegłym roku rozdano komunii św. 3454. Obliczono na podstawie karty renowacyjnej.Powołań do kapłaństwa trzy.Nawiedzeń Najśw. Sakramentu nie ma,gdyż położenie kościoła nie sprzyja.Udział w godzinach św. słaby.W pierwsze piątki miesiąca do 50 osób.W innych nabożeństwach,nabożeństwach, więc majowym,czerwcowym,październikowym,Gorzkich Żalach,Drodze Krzyżowej i w Wielkim Tygodniu ?udział liczny.Praktyka wspólnego pacierza w rodzinach, odmawianie Anioł Pański,śpiewu godzinek ?słaba. Ostatnie misje parafialne odbyły się w 1943 r. dobre owoce. III 4 Kościół i najbliższe otoczenie Kościół parafialny pod wezwaniem św. Jakuba Apostoła zwróconym wielkim ołtarzem na wschód i zbudowany jest z kamienia ciosanego z wyjątkiem dobudowanej w 1911r. w przedłużeniu prezbiterium ? zachrystii ,którą wybudowano z cegły . Dach na kościele był kryty czerwoną krakowską dachówką ,a na wieże dachówką eternitową , a na zachrystii cynkową blachą . Główne drzwi prowadzące do kościoła są od strony zachodniej , a od strony południowej wchodzi się do kościoła przez kruchtę drzwiami bocznymi , od północy są też drzwi boczne przez które wchodzi się do przedsionka , a stąd na chór lub do kościoła . Wreszcie od strony wschodniej znajdują się ostatnie drzwi , przez które wchodzi się na korytarz ,a stąd do zachrystii lub do prezbiterium , drzwi wewnątrz czworo jedne do kruchty drugie na chór trzecie do zachrystii ostatnie wreszcie z drzewa jesionowego żelazną okutą blachą ,ćwiekami nabijane przez księdza Zaborskiego ufundowane do prezbiterium. Okien w nawie 8 , cztery południe i cztery na północ wychodząc z prezbiterium jedno okratowane po stronie południowej .W zachrystii okien 3 i w korytarzu okien 2 małe wszystkie zakratowane . Sufit w nawie z desek i na nim obraz Chrystusa Króla wymalowany , w prezbiterium jest sklepienie z cegły . Posadzka w kościele z małych cementowych płytek ułożone ,korytarzu zaś i zachrystii z cegły .Na zewnętrznej południowej ścianie kościoła widoczne są odrzwia ślad po dawnym wejściu do kościoła . Stare pospolite prezbiterium węższe od nawy jest sklepione o jednym oknie .W posadzce terakotowej między drugim a trzecim oknem znać granice między starym ,a dobudowanym kościołem . IV Cmentarze Cmentarz kościelny Cmentarz kościelny jest obmurowany murem 91-551 z 0-1912kamienia ,zbudowany jest w 1787r.mur posiada daszek pokryty cementem . Na cmentarzu dookoła kościoła rośnie 20 drzew starszych i młodszych przeważnie więzów i lip , a między nimi rośnie jeden kasztan od strony południowej . Na pniu lipy urządzona jest ambona , z której w czasie odpustu przy sprzyjającej pogodzie wygłaszane bywały kazania w najbliższym czasie z powodu spróchnienia ma być usunięty. W pobliżu muru po stronie południowej i południowo-zachodniej są na kościelnym cmentarzu 3 groby jeden z nich to grób z powstania listopadowego ,drugi grób jest to żona organisty ,a trzeci osoby nieznanej . W kościele według opisu ks. Zaborskiego jest tylko mały grób przed ołtarzem św. Antoniego wejścia obecnie nie ma . Na terenie cmentarza kościelnego mieści się stara kostnica zbudowana jest w tym samym czasie co mur w 1787r. Cmentarz grzebalny Cmentarz grzebalny stary był grodzony murem w tym samym czasie co cmentarz kościelny w 1787r. Cmentarz grzebalny mający w przybliżeniu około 3600m2graniczy cmentarzem kościelnym od strony wschodniej , od strony zachodniej z nowym cmentarzem grzebalnym .Cmentarz grzebalny jest oddany od kościoła o 8 m .Cmentarz został powiększony za ks. Szydzińskiego przez zakupienie kawałka gruntu . Cały cmentarz jest ogrodzony murem .Mur od strony południowej rozwalony został w czasie działań wojennych w 1914r. został staraniem obecnego proboszcza ks. Kudełki , a cały cmentarz przy wycięciu krzaków i zrobienie alejek do porządku doprowadzonym . W murze cmentarnym są 3 bramy pierwsza od strony kościoła od wschodniej druga od zachodniej strony kościoła i od północnej strony cmentarza V Wnętrze kościoła pod wezwaniem św. Jakuba apostoła w Gieble Kościół posiada 3 ołtarze wykonane z drzewa . Ołtarz główny zdobią dwie kolumny i pilastry .Mieszczą się tu 4 obrazy na zasuwach jeden pod drugim , a mianowicie Trójcy Przenajświętszej , św. Jakuba patrona parafii . Serca Jezusowego , a także starożytny obraz przedstawiający na tle krat Pana Jezusa Miłosiernego podchodzony z domu Zaborskich . Widać na nim boskie ,pełne uniesienia miłosierne przebite serce . Najświętsza głowa jest cierniem udekorowana a dookoła znajdują się promienie .Obraz Pana Jezusa Miłosiernego w przedziwnej piękności i sukienką drewnianą w roku 1934 za obecnego proboszcza został wyzłocony obraz , ten ofiarował kościołowi ks. Zabrowski miejscowy proboszcz i kanonik żyjący w XVIII w. Po bokach ołtarza stoją figury św. Rafała Archanioła i św. Jakuba Apostoła patrona parafii . Ołtarz boczny od strony północnej czyli ołtarz Matki Boskiej . Ołtarz matki Boskiej jest również ozdobiony dwoma kolumnami i pilastrami jest to ołtarz Matki Boskiej Łaskawej zwanej również Śnieżną , Pochodzi podobno z kościoła św. Mikołaja na przedmieściu Nowego Miasta Korczyna . Błogosławiona Kunegunda ze swoim mężem królem Pudykiem . W zamku pod tymże miastem Korczynem mieszkając przed tymże obrazem gorąco modliła się . Gdy kościół rozbierano ks. Zaborski uprosił sobie ten obraz i tu na ołtarzu umieścił ,sukienka na tym obrazie staraniem obecnego proboszcza w roku 1934 została pozłocona . Na zasuwie jest obraz Niepokalanie Poczętej .Po bokach figury św. Joachima i św. Anny ,na szczycie występuje Pan Jezus klęczący . Ołtarz boczny od strony południowej czyli od wejścia głównego do kościoła po prawej stronie stojący ołtarz posiada obraz św. Izydora rolnika .A na zasuwie mieści się obraz św. Antoniego Padewskiego któremu gdy klęczy w zachwycie ukazuje się Matka Boska z dzieciątkiem .Na ołtarzu stoi mniejszych rozmiarów obraz św. Teresy . Z boku stoją figury św. Jana Chrzciciela i św. Barbary u szczytu widać figurę św. Jana Nepomucena .Wszystkie ołtarze są nadto upiększone innymi rzeźbami .Ołtarze pochodzą z drugiej połowy XVIII wieku Ambona ,Chrzcielnica , Konfesjonały oraz Ławki Ambona ?z tego samego czasu co i ołtarze pochodzące , mieści się obecnie w nawie od strony północnej ,pierwotnie stała też obok drzwi na korytarz prowadzący . Po przeróbce kościoła została jednak na obecnym miejscu przeniesiona i podwyższona , anioł podtrzymującyją , został usunięty do kostnicy , schodki na ambonę prowadzą drewniane . Ambona za obecnego proboszcza Kudęłki została na wzór ołtarzy odnowiona w 1934 r. Chrzcielnica ?po przeciwnej stronie w miejsc gdzie dawniej były drzwi wejściowe do kościoła stoi drewniana chrzcielnica piękny i cenny zabytek sztuki snycerskiej z rzeźbą na szczycie , przedstawiający Chrzest Pana Jezusa chrzcielnica jest Rokokowa Konfesjonałów nawie dwa ;jeden z nich z dębowego drzewa zabytkowy za czasów ks. Kozłowskiego w Zawierciu został pomniejszony .Na konfesjonale dawny herb ks. Korczak (z widokiem trzech rzek na tarczy herbowej ) . Z dalszych dwóch jeden jest w zachrystii , zachrystii drugi w kostnicy . Ławek z oparciem w nawie 6 jedna mniejsza w prezbiterium po stronie Lekcji ?jedna z ławek zwyczajna . 5 ;Dwie w nawie ,dwie na chórze i jedna na korytarzu ,prócz tych jedna mała ławeczka mieści się w prezbiterium po stronie ewangelii Zachrystia dobudowana w roku 1912 w przedłużeniu prezbiterium została staraniem obecnego proboszcza wyremontowana i blachą pokryta w niej komoda na bieliznę kościelną z dwoma małymi szafkami . Od strony południowej stoi duża szafa na ornaty i kapy .Na ścianach obrazy Pana Jezusa jeden obraz Matki Boskiej oraz dwa portrety papieża i biskupa Chór ? Organy ?Dzwony Kościół posiada chór żelazno ?betonowy wejście do niego jedno z kościoła ,drugie na cmentarz Organ 6 głosowy z fabryki Blombora w Warszawie w 1940r. przestrojony został przy czym miech został wyremontowany .Chór w 1934 r .za obecnego proboszcza został odmalowany 40na wzór ołtarzy Na wierzy zawieszone 2 dzwony ; większy o średnicy 67 cm imienia Jakuba z ubiegłego wieku pochodzący dzwon duży z napisem ?Kosztem par gebelskich staraniem X Franciszka Mostowicza 1825r. i mniejszy o średnicy 49 cm co do pochodzenia którego imienia brak .Na wierzy również jest zawieszona sygnaturka . Na sygnaturce jest napis Verbum carofaktum est 1785r. Obrazy oprócz obrazów znajdujących się w ołtarzach zawieszony jest na ścianie nowy obraz bardzo dużych rozmiarów przedstawiający Wieczerze Pańską. Nieco mniejszy obraz przedstawiający na jednej stronie św. Biskupa , a na drugiej ścianie ,później wymalowany obraz Pana Jezusa został przez obecnego proboszcza ks. Franciszka Kudełke w kostnicy odszukany i po wyjęciu z ramy w skarbcu umieszczone zostały te obrazy są wzmiankowane w opisie kościoła z 1791r. Na ścianie jest 14 obrazów papierowych Viece Crucis i naklejonych na dawne Kopersztychy . W zachrystii obraz olejny przedstawiający Pana Jezusa Błogosławiącego chleb i dwa na papierze Serca Pana Jezusa i 4 .869 .Serca Matki Boskiej Niepokalanej. V I Opis zabudowań plebańskich i gruntu Plebania Plebania zbudowana przed rokiem 1878r. z drzewa przez ówczesnego proboszcza ks. Józefa Dotkiewicza posiada 4 pokoje , kuchnie, spiżarnie ,przedpokój z gankiem . Dom w czasie działań wojennych w 1914r. od pocisków mocno ucierpiał ,ślady od kul karabinowych do dziś są widoczne .Pociski armatnie dach gontem kryty gęsto podziurawiony . Dzięki hojnemu zapisowi ks. Jana Flisa dach nowy gontem za ks. J . Karczmarskiego pokryty został . Podłogi w pokojach i przez czas mocno zniszczone . W pokojach są 4 piece kaflowe z tych 2 staraniem obecnego proboszcza ks. Franciszka Kudełki nowe stawione , również piec w kuchni w tym samym czasie został wybudowany . Piec chlebowy jest dość ciasny i 14w drzwiczki żelazne świeżo zaopatrzony . Okien w pokojach i kuchni siedem z tym dwa zakratowane .Drzwi dwu skrzydłowe w całym budynku ośmioro ,zwyczajnych troje .Jedne drzwi są zaopatrzone w zamek mosiężny reszta zwyczajne zamki żelazne . Okno w jednym pokoju są zaopatrzone w okiennice .Na zimę są zakładane okna podwójne . Spiżarnia posiada trzy półki przybite do ściany i jedna do pułapu wszystkie drewniane ,drewniane są dwa sąsieki ,jeden na mąkę drugi na zboże w kuchni znajduje się wejście do piwnicy schody do niej prowadzą kamienne . Zabudowania plebańskie Plebania spalona doszczętnie w 1946 r. obecnie została wybudowana na nowo z cegły i pokryta blachą cynkową Obecna plebania posiada trzy pokoje na górze jeszcze niewykończone.Organistówka w dobrym stanie, z drzewa oszalowana pokryta płytą azbestową, została w ostatnich latach powiększona o dwa pokoje wszystkie te inwestycje zostały dokonane staraniem obecnego proboszcza ks. Nawrockiego. Zabudowania gospodarcze w miesiąc po spaleniu się plebani uległy temu samemu losowi, bo 22 maja 1946 r. silny pożar na wsi,który objął również zabudowania gospodarcze parafii.Wszystkie te zabudowania jak obora,stodoła,wozówka oraz drwalka zostały wybudowane i pokryte materiałem ogniotrwałym dzięki ofiarności i staraniom obecnego proboszcza St. Nawrockiego. VII Inne Budynki Plebańskie Naprzeciw plebani od strony wschodniej podwórza stoi budynek murowany dla koni ,bydła i trzody chlewnej przeznaczonej . W nim mieści się także drwalnia i kurnik .Wszystkie chlewy za obecnego proboszcza zostały wybetonowane a jedna ściana wewnętrzna gruntownie została przebudowana . Drzwi w tym budynku jest pięć i dwoje wewnętrzne i reszta zewnętrzne .W przedłużeniu stajen w stronę północną stoi stodoła z roku 1936 staraniem obecnego proboszcza wybudowana. Jedna ściana jest z kamienia pozostałe zaś z drewna filarami kamiennymi umocnione zarówno stodoła jak i stajnie kryte strzechą .Północna strona podwórza zamyka drewniana szopa na wozy i różne narzędzia gospodarskie przeznaczone. Szopa pokryta jest gontem . Pod zachodnią częścią szopy znajduje się sklepiona piwnica .Południowa strona podwórza jest ogrodzona od drogi kamiennym murem . W murze tym znajdują się wrota , furta oraz budka dla stróża , której wierzch został przez ks. J .Kaczmarskiego po pożarze odbudowana . VIII Ziemia Do plebani należy 7 mórg ziemi z tego 6 mórg stanowią grunty orne jeden zaś przypada na ogród podwórze i plac pod budynkami .Grunta orne ciągną się bezpośrednio do zabudowań plebańskich ogrodu i drogi Giebło- Kiełkowice w kierunku północnymi wschodnim przylegają do drogi Giebło ?Mokrus . W ogrodzie rośnie 115drzew owocowych ,jabłoni wiśni grusz i śliw ,34 krzaków agrestu i kilka m2malin . W północnej 34 części ogrodu owocowego znajduje się ogród warzywny . Od wschodu północy i zachodu ogród jest ogrodzony płotem sztachetowym świeżo wyremontowanym .Od południa mur kamienny oddziela ogród od drogi. Studnia W podwórzu znajduje się studnia głębokości 55m .Studnia została wybita za ks. Kaczmarskiego , a pogłębiona przez obecnego proboszcza ks. Franciszka Kudełke o 5m. Studnia jest ocembrowana w linę stalową i w dwa wiadra zaopatrzona w dach nad studnią został zrobiony za obecnego proboszcza w roku 1935. Giebło dnia 1maja1941r. IX Szpital Świętego Jerzego i Dwór Giebelski Według postanowień komisji lustracyjnej z 1789r. szpitalem i majątkiem Giebło zarządzał proboszcz Kazimierz Sitkowski, a od roku 1804 Kapituła . Następnie kierownictwo przyjął rząd Pruski ,który oddał majątek Giebło w dzierżawę i z pobranych opłat zaopatrywał potrzeby szpitala . W dniu 14 maja 1816r. Komisja Rządowa SWiD ponownie przekazała zarząd proboszczowi ks. Janowi Warmuzińskiwmu , który przyjął wieś Giebło i szpital Świętego Jerzego pod swoją administracje i kierował placówką do roku 1838 . W dniu 10 czerwca 1818r. 8w szpitalu mieszkał 6 mężczyzn i 4 kobiety . Fundusze przekazywano istotnie na potrzeby ubogich proboszcz odprawił dla nich nabożeństwa ,ale kościółek był zdewastowanych .Ks. J. Warmuziński uporządkował majątek Giebło i dwukrotnie wyremontował kościół szpitalny oraz mieszkania podopiecznych .Jednak według rozporządzenia Komisji Rządowej SWiD z 30 marca 1938r. została powołana Rada Opiekuńcza szpitala Świętego Jerzego oraz mieszczących się w nich ubogich kobiet i mężczyzn . W skład rady weszli Roman Hubicki , burmistrz ?Antoni Gnoiniski oraz Michał Kolert i Józef sędziowie pokoju w Pilicy . Przekazanie szpitala Radzie Opiekuńczej nastąpiło 28 września 1938r. W zakładzie mieszkało w tedy 8 mężczyzn i 4 kobiety .Izby nie miały podłogi ,a warunki higieniczne były prymitywne .W dniu 12 lipca 1839r . postanowiono żeńską część szpitala przyłączyć do szpitala św. Jerzego i przyjmować tylko 8 ubogich , a 4 łóżka pozostawić dla chorych. Do szpitala nie przyjmowano odtąd chorych określono jako ?świerzbowaci weneryczni obłąkani i epileptycy ?.W roku 1842 szpitale parafialne zamieniono na domy schronienia dla starców i kalek .Oddano je pod zarząd dozorców parafialnych , a dozór nad nimi powierzono na nowo proboszczowi .Ustawa ta obowiązywała od roku 1905. W Pilicy Rada Opiekuńcza sprawowała jednak nadal swoją funkcje i dopiero 27 maja 1844r . Opiekun Roman Hubicki złożył rezygnacje z urzędu .Według opinii komisji Rządowej SWiD w roku 1845, ?Szpital utrzymany w ten . . Sposób iż go raczej za nie zdrowe więzienie niż za dom schronienia uważać można .Starcy żywieni 42 są sposób ludzkości urągający .Gospodarstwo w Gieble 39jest niedołężne ,a budynki w złym stanie ? komisja badające warunki w szpitalu 16 lipca tegoż roku stwierdza że ?szpital wewnątrz i zewnątrz dokładnie jest wyremontowany spiżarnia jest zaopatrzona ,a podłogi nigdy w tych pomieszczeniach nie było . Stan gospodarstwa w Gieble jest lepszy niż był w roku 1839. Po śmierci ks. J. Warmuzińskiego od roku1859 opiekę nad szpitalem sprawował proboszcz parafii Pilica ks. Wincenty Wacowski ,a od roku 1864 proboszcz z Giebła ?ks. Bolkiewicz .Po skasowaniu w roku 1865 przez rząd Carski posiadłości duchownych zabrano i część funduszów szpitalnych ,jednak władze zaborcze nie wzięły na siebie obowiązków utrzymania domów schronienia .Na domiar złego podczas pożaru w lipcu1865r. kościół św. 9. Jerzego został częściowo rozebrany , a w roku 1874 był już w ruinie .W pożarze z 27 lipca 1878 r . spłonął doszczętnie dom schronienia dla starców i kalek . Reforma dobroczynności publicznej z roku 1870 oddała przytułkowi parafialne pod zarząd gminy ,a dozorców wybierano na zebraniu gminnym . Jednak według informacji z roku 1874 budynek przytułku na długo przed spaleniem , był już w ruinie , a starcy musieli żebrać. Przez wiele lat nadzorcą schroniska był miejscowy kupiec Ludwik Jurkowski , a opiekę duchowną nad nimi 1900r. powierzono proboszczowi parafii Giebło ks. Franciszkowi Masłowiczowi .W dniu 10 czerwca 1929 r . utworzono komisje opieki społecznej , a teren gminy podzielono na 4okręgi opiekuńcze ; Pilice , Giebło , Sławniów i Strzegowę . 25 Sierpnia wybrano opiekunów społecznych i opracowano dla nich instrukcje Okręg Pilicki obejmował Pilice ?przysiółek ,Biskupice i Zarzecze . A jego opiekunem został Mateusz Dynerowicz .Dla osób starszych 29 i opuszczonych podobnie jak wiekach poprzednich istniał w Pilicy szpitalek ,nazywany teraz schroniskiem dla starców .Mieścił się ciągle przy ulicy Krakowskiej .Schronisko zaplanowano dla 12 pensjonariuszy . Z 31 marca 1936r . mieszkało w nim 13 osób , 3 mężczyzn i10 kobiet kierowniczką była Franciszka Kwapisz się , a kuchnie prowadziła Katarzyna Bednarczyk . 6 6 Dochody od 1 kwietnia 1935 r. do 31 marca 1936 r. wynosiły 2.880 Zł. 68 Gr. i pochodziły głównie folwarku Giebło oraz od związków samorządowych . W okresie powojennym opieka społeczna miała nadal doniosłe znaczenie . Wiele osób na terenie miasteczka i gminy pozostało bez środków do życia , a było niezdolnych do podjęcia pracy . Dla tych najbiedniejszych jak od stuleci , był dom starców .Przyjęty przez władze administracyjne dawny szpitalek otrzymał nową nazwę Państwowego Domu Opieki dla dorosłych w Pilicy . 20 Grudnia 1945 r. mieszkało ich 12 starców utrzymywanych z funduszu opieki społecznej .Fundusze te były jednak niewystarczające w GRN zwróciła się 8z prośbą do Powiatowego Urzędu Ziemskiego w Olkuszu o przydzielenie 10 ha ziemi z rozparcelowanego majątku Giebło na potrzeby domu starców w Pilicy . Prośbę potwierdzono 22 kwietnia 1947 r. w piśmie do Wojewódzkiej Komisji Opieki Społecznej w Krakowie .Odpowiedz starosty Olkuskiego była odmowna ,ponieważ resztkę majątku Giebło przeznaczono już na uposażenie organizowanej tam Szkoły Rolniczej . W 1947 r. utrzymanie domu opieki kosztował 991.540 Zł. W następnym roku mieszkało w nim 18 osób , istniały także plany rozbudowy domu , a pensjonariuszami mieli być ubodzy z całego powiatu . W roku 1949 w domu opieki przebywało 18 kobiet i 6 mężczyzn , a koszty utrzymania instytucji wynosiły w tym czasie 1.491.869 .W 1950 r. odremontowano nawet budynek oraz wyposażono go w 30 łóżek i nową pościel . W zakładzie przebywało wówczas 29 pensjonariuszy . Ostatecznie jednak zrezygnowano z rozbudowy domu opieki w Pilicy . 1Listopada 1952r . zakład zamknięto jego mieszkańców 540 0 zaś przeniesiono do Domu Opieki dla dorosłych w dawnym majątku Halerowo w powiecie Miechowskim . 6 Zarówno na istniejący dom starców , a zwłaszcza z powodu biednych z terenu całej gminy 8 lutego 1948 r . ustanowiono etat referenta opieki społecznej . Działał on równolegle w istniejącym już od 9 marca 1946 r . w Gminnej Komisji Opieki Społecznej . Pierwszym jej przewodniczącym został o. F. Wójcik ,opiekunka społeczna na terenie Pilicy była Celina Faryszewska , a od 23 listopada 1949 r . Antoni Dynerowicz .Dla potrzebujących z terenu gminy prowadzono kuchnie ludową . Jej utrzymanie w1947 r . kosztowało 500.000Zł. Korzystało z niej 50 osób , a jeden obiad kosztował 50 zł. W następnym roku w kuchni zatrudniono 2 osoby , a z obiadów korzystało 118 osób w 1949 r . Zarząd Gminny wydał z budżetu kwotę 666.806 Zł . Na leczenie ubogich w szpitalach i sanatoriach . Kościółek św. Jerzego ,który po zabraniu fundacji Giebelskiej i przyjęcia opieki przez władze państwowe dostał się 1945 r. pod opiekę proboszcza Pileckiego . X Gromada Giebło Gromada Giebło położona jest we wschodniej części powiatu Zawierciańskiego i graniczy od północy z gromadą Kroczyce . Od wschodu z powiatem Olkuskim od południa z gromadą Podzamcze oraz od zachodu z gromadami Bzów i Kromołów . Gromada została włączona do powiatu Zawierciańskiego z powiatu Olkuskiego z dniem 1 stycznia 1956 r . Gromadę zamieszkuje 2454 mieszkańców ,a w jej skład wchodzi 6 miejscowości , a mianowicie wieś gromadzka Giebło oraz wsie Gulzów ,Kiełkowice ,Mokrus ,Siamoszyce i Szypowice . Wszystkie wsie stanowią odrębne sołectwa . 000Gromada Giebło zaliczana jest do jednostek o dobrze rozwiniętej produkcji zbożowo ? hodowlanej , co wiąże się z lepszą jakością gleb . Podstawą utrzymania większości mieszkańców gromady jest dzięki temu praca w rolnictwie . W rolnictwie gromady przeważają uprawy 4 podstawowych zbóż oraz ziemniaków . Po 1945 r . zbudowano na terenie gromady 5 nowych szkół ,w Gieble, Mokrusie, Gulzowie, Siamoszycach, Szypowicach Mieszkańcy gromady przodują w czynach społecznych przede wszystkim w budowie dróg i zbiorników przeciwpożarowych Wieś gromada Giebło powstała zapewne w XI wieku .O czym świadczy tutejszy kościół zaliczany do zabytków architektury Romańskiej . Miejscowość znana była z dawna jako Ośrodek Ludowego Przemysłu Zabawkarskiego .Wieś Kiełkowice wzmiankowana jest z 1492 r . W okresie okupacji hitlerowskiej na terenie gromady Giebło znajdował się jeden z ośrodków ruchu oporu . Już w 1941 r . grono lewicowych działaczy zorganizowało tam przez peperowskie komórki partyjne , a w 1942 r . Zorganizowano w Kiełkowicach Komitet Dzielnicowy PPR ?Doły ?któremu podlegały komórki partyjne w Karlinie , Gulzowie w Szypowicach ,Gieble ,Siamoszycach , Mokrusie , Przyłubsku . Miał tu swą siedzibę także sztab dzielnicowy Gwardii Ludowej . Szkoły Na terenie parafii są 4 szkoły, jedna 7 klasowa dwie dwu klasowe i jedna jednoklasowa.Religii w szkołach ks. Proboszcz nie uczy.Liczba ogólna dzieci uczestniczących do szkoły wynosi około 350 dzieci.Stosunek 0 41 42 43 44 45 nauczycielstwa do kościoła i ks. Proboszcza ?dobry. Nauczenie dzieci przed pierwszą spowiedzią i komunii a św. odbywa się w miesiącu maju i czerwcu. Kolęda odbywa się, co rocznie.Poziom umysłowy i moralny parafii ?dobry.Główne zalety parafii przywiązanie do Kościoła,posłuszeństwo i łagodność. Zamierzenia w zrealizowaniu planów w zakresie duszpasterstwa nie zostały osiągnięte całkowicie.W dziedzinie administracji plany zostały wykonane XI Stanisław Schallenberg Stanisław Schwallenberg pseudonim ?Skręt? dzięki temu wiadomo że wyskoczył z samolotu w nocy w pobliżu granicy Rzeszy z GG . Dokładnie nad polami przylegającymi do wsi Mokrus i Giebło ,na skraju lasu w odległości 3do 4 kilometrów na północ od Pilicy . Przy skoku potłukł się skręcił lewą nogę .Rano przy zagajniku bukowym zwanym przez okoliczną ludność ?Niwiskami ?spotkał miejscowego rolnika Antoniego Szkodę . Szkoda zabrał go do swojego domu w Mokrusie .U niego spadochroniarz umył się i ogolił . Antoni Szkoda skontaktował ?Kusocińskiego? tak się spadochroniarz przedstawił z dowódcą miejscowej placówki Batalionów Chłopskich w Gieble ,sierżantem Julianem Kowalskim ps. ?Szpic?. Kiedy ten przyszedł ,obydwaj udali się ponownie na miejsce zrzutu skąd spadochroniarz zabrał spadochrony i zasobnik?. Przez cały czas ubezpieczali skoczka żołnierze BCH z miejscowej placówki . Tego samego dnia wieczorem piszą w swojej relacji Henryk Kurzak ?Horyń? i Stanisław Wałek ps. ?Wierzyński ?- przyszli do domu Szkody żołnierze BCH Marian Palus ps. ?Gitarzysta? z Dzwonowic i Stefan Żurawski ps. ?Jurek? którzy chcieli zabrać spadochroniarza wraz z bagarzem do bardzo bezpiecznej ?Meliny? gajowego lasu Szypowiec Stanisława Palusa ,jednak na tą propozycje nie zgodził ani spadochroniarz ani gospodarz Szkoda Obydwaj oświadczyli że dokąd nie zostanie skoczek skontaktowany z dowódcą batalionu ?Wierzyńskim? i ?Horyniem? i z kilkoma jeszcze bechowcami nastąpiło w południowo- zachodniej części lasu Szypowickiego niedaleko od wsi Mokrus o godzinie 9 rano . Skoczek ,zetknąwszy się z ? Wierzyńskim? i ?Horyniem? podał im swój ps.? Stach? i oświadczył że został zrzucony z samolotu jako oficer 1 armii W P dla wykonania określonych zadań zwiadowczych ,dotyczących budowy umocnień niemieckich na tych terenach .Dowódca batalionu zapytał go jakie ma uzbrojenie w odpowiedzi skoczek wyjął z dużego brezentowego worka pistolet radziecki ?tetetkę? i 100sztuk amunicji oraz dodał że oprócz tego jest zaopatrzony w kilka ręcznych granatów trochę materiału wybuchowego i aparat radiowy nadawczo-odbiorczy .Stanisław Schwallenberg miał być zrzucony po drugiej stronie granicy w Tarnowskich Górach .Stanisław pochodzi z Bytomia był Polakiem ale zamieszkał na Śląsku i został zmuszony walczyć po stronie hitlerowskiej , ale stamtąd szybko uciekł do żołnierzy radzieckich ,a tam walczył po stronie radzieckiej walczył przeciwko najazdu hitlerowskiemu, jako najlepszy partyzant w nagrodę został przerzucony z Moskwy do Polski .Ale został zrzucony w Gieble pod lasem ?Niwiskami? potem znalazł się po długich staraniach w Pilicy i tu walczył z Niemcami .J ukrył się w Pilicy .Jeden z dawnych kolegów Stanisława z Bytomia zdradził go Niemcom ,powiedział Niemcom że jest dezerterem Niemieckim . A w tym dniu miała się odbyć narada z dowódcami ,ale nie wszyscy dowódcy dotarli ponieważ żołnierze jednego dowódcy się opili i jeden dowódca nie dotarł na miejsce .Niemcy aresztowali Stanisława Schwallenberga i z jeszcze innych osobami . XII Fotokopia artykułu z tygodnika ?Stolica? z 1972 r . Ziemia w ogniu Henryk Racki Źródła historyczne podają że miejscowość Giebło istniała już w XIII wieku .Była to na owe czasy wieś znaczna ,spełniająca funkcje ważnego ośrodka ?gospodarczego i kulturalnego .Tu bowiem tu znajdował się kościół i plebania ,której przylegały nie tylko przyległy Mokrus i Kiełkowice ,ale także teren Pilicy. O świetności tych czasów świadczą szczątki i rzeźby z dawnego kościoła i do dziś zachowane obrazy i nadane przywileje kościelne . Obecna panorama Giebła ukształtowała się ostatecznie podczas ostatniej komasacji gruntów zakończonej w roku 1920 .W czasie tej komasacji państwowy geometra wytyczył zarys placu strażackiego i szkolnego zabudowanego dawniej chatami , drogę główną i boczne uliczki . Do czasów komisji wieś była skupiona bezładzie stojących obok siebie domów .Zagęszczenie to nastąpiło niewątpliwie na skutek bezplanowej zabudowy w minionych wiekach ,kiedy każdy budował jak chciał i nie było 0skrupulatnego nadzoru urzędów .Część dawnej musiała być zbudowana bardzo solidnie ,a kto wie czy nawet okolice kościoła nie były fortyfikowane ,przypuszczenie także można wysunąć z faktu , że podczas budowy domu Błażeja Kanieckiego natrafiono na szczątki potężnych murów .Dawne Giebło wiele urządzeń komunalnych , a między innymi : Browar, Łaźnie ,piekarnie kilka karczm nie licząc warsztatów szewskich i kołodziejskich . Do dziś jeszcze mówi się o polu za karczmą taka w ogóle już nie istnieje i chyba nie znajdzie się już we wsi taki człowiek , który tę budowę naocznie widział . Przez Giebło prowadził ważny trakt komunikacyjny od Miechowa przez Pilice Giebło Kromołów do Częstochowy , który swoje wielkie znaczenie stracił dopiero pod koniec XIX wieku z chwilą rozwoju kolej warszawsko ? wiedeńskiej i powstania miasta Zawiercia oraz wybudowanej nowej drogi na trasie Pilica Ogrodzieniec Zawiercie . Wokół dawnego dziejów Giebła istnieje wiele legend i opowiadań i być może niektóre z nich zdarzyła się naprawdę, a niektóre są wytworem fantazji miejscowej ludności .Giebło było wsią pańszczyzną , to nie ulega żadnej wątpliwości , gdyż jeszcze do roku 1945 istniała część dawnego szlacheckiego majątku .Jedna z miejscowych legend mówi , że kiedyś panował na Gieble srogi pan , który w dodatku miewał okrutne pomysły . J tak na przykład pewnego razu uniesiony pańską fantazją zebrał spod kościoła licznie stojących żebraków ,zaprowadził ich do swoich spichrzów i kazał aby sobie nabrali tyle grochu ile który może unieść .Każdy z żebraków myśląc ,że groch będzie jego własnością szykował sobie ciężar przekraczający przynajmniej dwukrotnie jego siły .Kiedy już torby dziadowskie były pełne zawołał pan hajdamaków i kazał im zagnać wszystkich obładowanych żebraków na pole w celu posiadania zabranego grochu?. Podobno po tej pracy zaprosił ich na smakowity obiad dając im do jedzenia długie drewniane łyżki uniemożliwiające doniesienie strawy do ust . Krąży jeszcze wiele innych opowiadań wokół tego strasznego pana ,który rozrywał ludzi końmi ,łamał kołem ,ale w końcu skruszony , w obawie o wieczne zbawienie zbudował w Pilicy szpitalek to jest przytułek w którym za zbawienie jego grzesznej duszy miało się po wieczne czasy modlić 6staruszek i 6 starców . Aby stwierdzić ile było w tym prawdy należałoby przeprowadzić badania historyczne .Wiadomo jednak że szpitalek istniał do 1950 r. i utrzymywał przypisaną ilość podopiecznych .Dziś za to powszechnie wiadomo , że mieszkańcy okolicznych wiosek żartobliwie nazywają gieblan dziadami .Po pierwszej wojnie światowej w Gieble niewiele się zmieniło .Starzy ludzie chwalili minione czasy , a szczególnie miłościwe rządy cara Mikołaja ,narzekali na inflacje i drożyznę .Młodzi szli do miasta szukać pracy ale szybko wracali ,gdyż w mieście o prace wcale nie było łatwo .We wsi było coraz więcej ludzi .Ojcowie dzielili działki między synów ,ci z kolej skromnymi skrawkami obdzielali swoje dzieci tak że pola było coraz mniej ,a ludzi coraz więcej .Brakowało pracy brakowało chleba .W tych czasach w większości domów chleb piekło się tylko na święta , a podstawowym pokarmem mieszkańców , zalewajka i duszone ziemniaki . Ludzie pracowali mało bo nie było gdzie i najczęściej oddawali się lenistwu . Bardziej aktywni pracowali społecznie w miejscowej straży pożarnej założonej w 1927 r .i stowarzyszeniu młodzieży ,które prowadził miejscowy proboszcz. Brak pracy przyczynił się do tego , że ludzie byli bardzo ubogo ubrani , a w domach posiadali bardzo liche sprzęty . Jedynym miejscem zarobków był dwór ,gdzie wielu mieszkańców pracowało . Warunki pracy były tam bardzo ciężkie . Chętnych do roboty budził dzwon o godzinie 5 lub 6 rano , potem była przerwa obiadowa od godziny 12 do 13 a następnie praca w polu lub innych obejściach gospodarczych aż do zachodu słońca . Na stałe pracowało we dworze ,nie licząc fornali i służby folwarcznej około 8 ludzi a w czasie robót sezonowych do pracy chodziła dosłownie cała wieś . Wynagrodzenie było bardzo marne . Dla przykładu można podać że za 90 dni kopania kartofli dziedzic pozwalał wywieść że swego lasu tyle ściółki ile może uciągnąć jeden koń. Niedostatek zmuszał często mieszkańców gromady do szukania pracy i chleba zagranicą . W okresie między wojennym dał się zauważyć w gromadzie dość duży rozkwit życia społecznego i kulturalnego . Mimo ciężkich czasów strażacy wybudowali remizę , w której pracowało systematycznie kółko aktorskie , orkiestra dęta i świetlica w której największą atrakcją było jedyne we wsi radio lampowe . Było także silne koło gospodyń wiejskich biorące w pracach społecznych na terenie całego powiatu , a nawet i dalej jak np. występy koła w Łobzowie pod Krakowem . Istniała także komórka ?Strzelca? . Przebąkiwano też o działaczach ruchu ludowego . Czas płynął , w roku 1939 przyszli Niemcy , którzy w prowadzili nowe porządki . Chłopi zmuszani byli do oddawania kontyngentu zboża mleka ziemniaków , ograniczono działalność szkoły podstawowej w której uczono tylko matematyki i języka Polskiego .Wielu mieszkańców wsi , którzy działali lub tylko byli sympatykami partyzantów zostało aresztowanych wywiezionych do ciężkich więzień i obozów . W więzieniach hitlerowcy zamordowali Walentego Straszaka ,Muchajera ,Stanisława Mikodę , Józefa Pabiana , Kulę . Walkach partyzanckich zginęli Wacław Dziedzic i Edward Dusza . W czasie działań wojennych wieś wiele nie ucierpiała , gdyż walki frontu przeszły bokami . Tylko w czasie wojny była we wsi potyczka między oddziałami BCh a Niemcami w której zginął wspomniany już Wacław Dziedzic i dwóch innych nieznanych partyzantów . Partyzantów roku 1944 okupant zmuszał ludność gromady do budowy umocnień obronnych na linii Ryczów? Podzamcze ? Kroczyce . Co dzień rano z każdej wsi wychodziły gromady kobiet , mężczyzn a nawet dzieci do kopania rowów strzeleckich?. Wyjeżdżały również furmanki do wożeni kamieni na bunkry i drzewa na ziemianki . Rok 1945 był momentem przełomowym w życiu gromady Giebelskiej . Marzenia chłopów o większym kawałku ziemi stały się rzeczywistością . Już w marcu tego roku rozpoczęto dzielić dworską ziemię . Fornale i służba folwarczna dostali po 4 ha ziemi częściowo obsianej . Byli również i tacy co brali resztówki , pozostawione w dalszym oddaleniu od wsi liczące 4 ? 6 ha . Wśród stałych pracowników dworu rozdzielono również inwentarz żywy ( konie , krowy , owce ) oraz sprzęty gospodarcze jak wozy , sieczkarnie i inne drobne sprzęty potrzebne w gospodarstwie . Z całego areału dworskiej ziemi zostało tylko 10 ha, ogród i zabudowania. Dobra te państwo zatrzymało do swej dyspozycji. Ten kawałek ziemi nazwany popularnie ośrodkiem początkowym podlegał Urzędowi Ziemskiemu Olkuszu i był normalnie obsiewany i użytkowany przez wyznaczonego na każdy rok administratora (administratorem tym był ob. Antoni Kusiak )w latach 1950 -1953wspomniany kawałek ziemi został przydzielony spółdzielni produkcyjnej w Kocikowie ,która korzystała również zabudowań gospodarczych ogrodu. Spółdzielnia ta nie mogła uprawiać tej ziemi dlatego też była ona zazwyczaj bardzo zaniedbana. Ponadto zarząd spółdzielni prowadził rabunkową gospodarkę w ogrodzie ,wycinając okazalsze drzewa (Jesiony, topole),staraniem kilku ludzi z Giebła przekazano więc wspomniany kawałek ziemi i ogrodu zabudowania grupie gospodarzy zakładających spółdzielnie produkcyjną ,grupa ta uprawiała resztówkę do roku 1965. Następnie ziemię tę dzierżawił Stefan Grzebieluch aż w roku 1966przeszła pod Zarząd Kółka Rolniczego . XIII Wspomnienia proboszcza ks. dziekana Franciszka Kudełki Ziemia Obiecana z tygodnika ?Stolica? z 1972 Redakcyjna warszawa zajechała przed odremontowany budynek plebani w Chęcinach ; mój rozmówca ,obecny proboszcz parafii Chęcińskiej ks. dziekan Franciszek Kudełko ,gości nas starym zwyczajem ?czym chata bogata? wspominając raczej anegdotycznie o współudziale filmie telewizyjnym ? Przygody Pana Michała? wg. Sienkiewiczowskiego ?Pana Włodyjewskiego?. Mimo woli staje przed oczami niezapomniana scena ?Przysięgi? w którym znakomity aktor Władysław Krasnowiecki kreujący biskupa ,w asyście ks. Kudełki błogosławi w zabytkowej kaplicy monstrancją w XV w. Kwiat rycerstwa polskiego w czasie oblężenia Kamieńca Podlaskiego, rozmawiamy jakiś niecodzienny nastrój : wszystko nagle wyłania się jakby z za mgły :mały okolony murem warownym kościółek romański z XIII w. istna perła dawnej sztuki sakralnej w małej wiosce powiecie zawierciańskim ,Gieble ;całkiem blisko bukowy las ,nie opodal gęste bory ,dziwne nazwy ,jak np. ?Morusy ,Mokrus? i inne tu i tam nowy murowany dom ,plebania ukryta w niedużym ogrodzie (obecnie zarządcą tą parafią ks. Proboszcz Zdzisław Sydor ) , przy szosie głęboka studnia (szkoda że nie przykryta) czyste obejście gospodarskie , zadbane pola i ludzie twardzi , niewychuchani ,życzliwi i pracowici .Wrzesień i walka Rozmawiamy ? pamiętam dobrze jakby to było dopiero wczoraj mówi głosem mój rozmówca ,ks. partyzant Franciszek Kudełko ?tędy przechodził także front w latach drugiej wojny światowej ;byłem od 1933r. proboszczem parafii Giebło . Wioska ta należała wówczas do powiatu Olkuskiego ?Choć najbliższa droga z Pilicy do Zawiercia prowadziła przez Giebło Wspomnienia kapłana odżywają :wrześniowe łuny 1939r. nie ominęły Giebła ;ks. dziekan Kudełko zapamiętał pierwszą ?wizytę? ludzi w mundurach Wermachtu i SS ; krzyczeli grozili kolbami karabinów ;w odległym o 3 km. od Giebła w miasteczku Pilica bez sądu zastrzelili hitlerowcy wówczas tamtejszego komendanta straży pożarnej Kwapisza , a później właściciela apteki ,Krzemińskiego . - Sam opatrywałem rannych ,udzielając ostatniego sakramentu konającym .Byliśmy jakby ogłuszeni ,ale na przekór bombom i rewizją oraz tubom propagandowym III Rzeszy modliliśmy się za ostateczne zwycięstwo polskiej sprawy za wolność Ojczyzny , o którą walczyliśmy już pierwszych tygodniach hitlerowskiej okupacji . Na plebani w Gieble mieściła się siedziba pierwszej tu grupy konspiracyjnej dysponującej miniaturowym odbiornikiem radiowym na kryształki , nie większym niż pudełko od zapałek ,które skonstruował kierownik miejscowej szkoły ,Henryk Wojtusik ;redagowano tu również przez pewien czas tajną gazetkę np.? Wiadomości która od końca września 1939r. wędrowała z rąk do rąk wśród mieszkańców zarówno Giebła jak najbliższych miejscowości .Redakcją tej gazetki i jej kolportażem zajmowali się ; p. Władysława Michalkiewicz ,Polka z Ameryki , którą wojna zastała w Gieble ,partyzant późniejszych Batalionów Chłopskich ,Stanisław Mikoda , Walety Straszak , Bolesław Furgacz , Bronisław Niedzielski ,Frajaszewski oraz Juliusz Kowalski . - Po przejściu frontu postanowiliśmy walkę z okupantem prowadzić dalej? -dodaje ,obecny przy rozmowie ,Stefan Żurawski ps. ?Jurek? -Stary odbiornik radiowy ,skrzętnie przez nas ukryty i na plebani i w piwnicy u Jana Kijasa ,przynosił nam wieści ?ze świata?. ?Amerykanka? p. Władysława Michalkiewicz znała świetnie kilka języków obcych ,więc tłumaczyła nam wiadomości radiowe? Wrzesień Polski także w Gieble oznaczał kontynuowanie walki . Wizyta o świcie ?Z lasu wybiegło kilku mężczyzn .Wokoło jesienne pola wśród falistych wzgórz i kojąca jak balsam cisza .Przerywa ją tylko w oddali stąd krótki ,ostry gwizd lokomotywy i przeciągły turkot wagonów .Gdzieś przyjechał pociąg .Znowu cisza ? Gdzie jesteśmy ?-pyta ktoś z grupy po rosyjsku . -Ta wieś nazywała się Giebło . -Koło Pilicy ? -Tak . Wiec to tu . Chłopcy rozglądają się wciąż trzymając pepesze w pogotowiu . O kilkadziesiąt kroków widać jak na dłoni majaczącą o szarym świcie ,jak we mgle ,wieżę kościelną i zabudowania plebani otoczone wysokimi drzewami . --Biegniemy ! ?Zawołał żołnierz z orzełkiem czteroosobowa grupa rzuciła się pędem ku szosie . Przeskoczono ją kilkoma skokami i niebawem chłopcy znaleźli się pod oknem plebani ,Rosjanin zapukał dwa razy w szybę .W opłotkach szczekały psy . Po chwili otworzyły się drzwi i na progu stanął ks. w sutannie --Zdrastwujtie swiaszczenik ? powiedział młody Rosjanin z pepeszą przewieszoną przez ramię ,którym się potem okazało radziecki skoczek spadochronowy, ?Aleksander Newski? Wrażenie było duże ks. Franciszek Kudełko natychmiast zorientował się w sytuacji Wiedział bowiem że w okolicznych lasach przebywają partyzanci polscy , a wśród nich radziedzcy skoczkowie że zwiadu ?Newski? był jednym z nich . Duchowny czym prędzej zatrzymał się w szopie z sianem powierzył ?Amerykance? walizkę Rosjanina zawierającą urządzenia krótkofalówki i ukrył tam całą grupę prosząc o zachowanie jak największej ostrożności . Od strony Pilicy nadjechały dwa patrole niemieckie na motocyklach ks. Kudełko z brewiarzem w ręku podchodził do furtki ogrodowej, skąd zamierzał jak zwykle udać się do kościoła. Otworzył ją i przystanął . Zagrodził mu drogę podoficer prowadzący patrol ,trzymając przed sobą pistolet . --gdzie są partyzanci ? Duchowny odpowiedział spokojnie --Na plebani partyzantów nie ma .Noc w Gieble była spokojna ? --Czy ktoś obcy tu się kręcił ? --Nie widziałem nikogo . --Na pewno? --Jestem proboszczem i znam wszystkich . Niemcy rozglądali się .Dookoła panowała cisza .Psy przestały ujadać ,tylko gdzieś w zagrodach piały koguty . Błyszczała mokra od rosy pobliska polana .Ks. Kudełko powziął nagle ryzykowną decyzje : --Jest zimno panowie ,może pragniecie się trochę rozgrzać ? --Ależ ksiądz przecież wychodzi ? --Mszę odprawię później . Fortel ?chwycił? .Skrzypnęła furtka ,przez którą do ogrodu weszli Niemcy. Teraz mijały pełne napięcia sekundy .Trzeba było przejść gankiem prosto do plebani .Jeśli któryś z żołnierzy lub ich podoficer wyda rozkaz? przeszukać ogród?, natkną się na szopę ukrytą za drzwiami , a w tedy tamci mogą otworzyć ogień ? Tak się jednak nie stało .Czterech żołnierzy żandarmerii polowej weszło najpierw do kuchni .Rozglądali się podejrzliwie ,a potem dopiero ,jakby uspokojeni usiedli przy stole .Ktoś przedtem uprzedzony postawił butelkę wódki .Alkohol zrobił swoje .Po jakimś czasie z poczęstunku i z wypiekami na policzkach ,opuszczali Giebelską plebanie i pojechali w kierunku Wolbromia. Ks. dziekan Franciszek Kudełko pobiegł do szopy wzruszonym głosem oznajmił : --Mieliśmy szczęście ,chłopcy ! Wszyscy odetchnęli . Było to w październiku 1944r. Leśny front ?Domek? taki nie oficjalny kryptonim nosiła Giebelska plebania był miejscem potajemnych spotkań AK-owców i AL.-owców ,z którymi współdziałał ?Newski? Partyzanci z tej grupy Pileckiej założyli swoje kwatery pod lasem w odległości o dwa kilometry od Giebła ,Gulzowie wg. relacji Bolesława Furgacza i Stefana Żuławskiego do tej partyzantki polsko radzieckiej należeli m.in. radziedzcy skoczkowie ze zwiadu i zbiegli z obozów niemieckich ,radziedzcy jeńcy wojenni o ps. ?Juro? ,?Fredro?,? Iwan?, Newski?, ? Szpak? i inni ;grupę Polską z formacji AK, AL i BCh z okręgu ?Pilica? stanowili Stefan Żurawski ps. ?Jurek? Bolesław Furgacz ps. ?Górny?, Władysław Kopeć ,Józef Krzemiński ,Władysław Olesiak ,Tadeusz Kijas ,przedwojenny nauczyciel polski Henryk Golba ,który przybrał ps. ?porucznik Pazur? Roman Żurawski ps. ?Słoma? Edward Jaros ps. ?Morus? ,Józef Fabian , Stefan Kula , Józef Łazarz ,dr. Henryk Niebrzydowski ,ps. ?Henryk?, Piotr Kowalczyk Zawiercia ps. ?Wolny? ,Wojciech Karbowski i inni :należy podkreślić iż do partyzantki Pileckiej wchodziły nieraz całe rodziny , jak np. rodzina Furgaczów ,Stanisława Adam i Bolesław . Najstarszym giebelskim partyzantem z tej rodziny Jan Furgacz liczył wówczas 77lat !...Ponadto tej rodziny do? leśnych?należeli lub z nimi współpracowali ,Marianna Mędrecka z(domu Furgacz) oraz Agata i Władysława Furgaczowie .Często po zapadnięciu zmroku ,kiedy na plebani toczono ważne narady ,przed budynkiem czuwał ?żołnierz w sutannie? ks. Franciszek Kudełko i Bolesław Furgacz .?Leśny front? tuż przed wielką zimową ofensywą Armii Czerwonej Na przełomie 1944-1945r. dawał i tutaj dotkliwie znać o sobie okupantowi hitlerowskiemu :hitlerowskiemu powietrze wylatywały pociągi z transportem broni , a po wioskach na szosach pod Pilicą ,Ogrodzieńcem, Żarnowcem i Wolbromiem atakowano niemieckie oddziały i rozbijano im tabory . Akcja ?Zboże? Walka trwała nadal . Któregoś dnia w grudniu 1944roku ks. Kudełko odebrał od Bolesława Furgacza następujący meldunek :?Dziś w nocy o godzinie 100 ,przystępujemy do akcji rozbiciu magazynu zbożowego w Pilicy .Proszę przysłać konie .? O tej brawurowej akcji polskich AL.-owców pisze również w swoich wspomnieniach Jacek Świerkot ps. ?Tatar? w sposób następujący : ??Otrzymałem meldunek ze Sztabu Okręgu Miechowskiego że zaplanowano wykonać zadanie objęte hasłem ?Akcja Zboże? w Pilicy i zboże rozdać okolicznej ludności . Akcja została przeprowadzona zgodnie z zamierzeniami .Straż pilnująca magazynów została rozbrojona .Zboże zaś rozdano ludności .? Front pod Giezłem umacniał się , często wsłuchiwano się w odgłosy ,które niosły niespokojne w tym czasie zimowe mroźne noce .Czasami nad uśpionymi wioskami ?Kukuruźniki? obniżały lot i zrzucały w umówionych miejscach worki z bronią .Wśród partyzantów zapanowała w tedy radość . Głaskano nowiutkie ?pepesze? i obliczano amunicje .Coraz częstsze były utarczki z Niemcami .Podczas jednej z takich potyczek zostaje ciężko ranny ?Aleksander Newski? . Przewieziony do Kidowa koło Pilicy i oficjalnie pielęgnowany przez Marię Furgacz mimo rozpaczliwych prób utrzymania go przy życiu ,umiera ?Newski? zostaje później pochowany na cmentarzu żołnierzy radzieckich Pilicy . Drugi uczestnik Pileckiej wyprawy partyzanckiej na magazyn zbożowy .Jacek Świerkot zostaje ranny w dniu 28 grudnia 1944r. podczas strzelaniny ulicznej z żandarmami niemieckimi w Zawierciu .Dziwnym zaiste trafem ,po 27 latach losy wojenne ?żołnierza w sutannie? sutannie byłego partyzanta ?Ślązaka spotykamy się we wspomnieniach w tym samym miejscu ,gdzie były one niegdyś rzeczywistością na plebani w Gieble . ?Gdy w ciemną zimową noc grudniową 1944r. ob. Gałecki z Kięłkowic i Władysław Szlachta na sankach przywieźli do mnie rannego partyzanta ?Tatara? snuje swoje wspomnienia ks. dziekan Franciszek Kudełko niezwłocznie się nim zaopiekowałem . Mimo godziny policyjnej przywiozłem rannego do lekarza w Pilicy ,dr. Tadeusza Osieckiego .Ten młody człowiek był wówczas nieprzytomny i majaczył w gorączce .Po kilku dniach udało się ukryć ?Tatara? J. Świerkota w klasztorze O.O. Franciszkanów Reformatów Pilicy u Ojca Gwardiana Franciszka Wodniaka .Partyzant ?Tatar? w habicie zakonnym uchodził w celi klasztornej jako ?Ojciec Jacek ze Stopnicy? Tylko w ten sposób ocalił życie ?? XIV Zabici z Giebła 04.02.1944r. ?Ujęci w czasie obławy na partyzantów rozstrzelani w Krakowie ?Płaszowie 1. Antoni Dratewka 2. Józef Małoletni 3. Stanisław Mikoda 4. Antoni Muchajer 5. Walenty Straszak 6. Wojciech Basista 07.04.1944r. 7.Antoni Baranek 8.Józef Krzemiński 08.05.1944r. 9.Józef Dziendzior 10.Józef Fabian 11.Franciszek Kogut 12.Stefan Kula 06.06.1944r.- zastrzeleni przez żandarmerie czasie starcia z grupą partyzancką ?Twardego? 13. Wacław Dziedzic 14. Józef Wicher 12.06.1944r, -rozstrzelani na granicy przez straż celną w Ogrodzieńcu 15.Władysław Grzebieluch 16.Franciszek Las Kiełkowice 1942r. 1. Jan Radosz 2. Bolesław Wróbel - - zabici w czasie akcji pacyfikacyjnej 13.12.1943 r. 3.Władysław Ziaja ? 1944r. 4.Marek Radosz 5.Stanisław Radosz 1945r. 6. Władysław Grabowski Mokrus 17.04.1942 7.Władysław Jurczak- ur. 1896r. rolnik z Giebła zastrzelony jako członek ruchu oporu 17.091942r. 8.Jan Lassak ur. 1907r. rolnik z Giebła ,zastrzelony przez żandarmerie 24.04.1943r. 9.Józef Sikora ?rozstrzeleni w Krakowie Płaszowie ujęci w czasie akcji pacyfikacyjnej 10.Henryk Sikora 11.12.1943r. 11. Jan Mogiła ur. 1896 r. rolnik z Giebła zastrzelony przez żandarmerie . Sprawozdanie o stanie parafii w Gieble Kościół Parafialny we wsi Giebło z wieżą ciosanego kamienia .Przez kogo i kiedy zbudowany nie wiemy .Na podstawie dokumentów znajdujących się w archiwum i kancelarii parafialnej ,nie da się nawet w przybliżeniu określić daty powstania kościoła . Według powszechnego mniemania kościół ten został ufundowany przez Arian pod wezwaniem św. Jakuba Starszego apostoła . Kościół ten konsekrowany ,kiedy, przez kogo , nie wiadomo .Uroczystość poświęcenia obchodzi się po św. Jakubie patronie kościoła .W roku 1912 przy pomocy parafian , a głównie daru poprzedniego ks. Proboszcza Józefa Dotkiewicza ,Dotkiewicza staraniem ks. Proboszcza Kozłowskiego Juliusza zupełnie przerobiony i powiększony z zachowaniem pierwotnego stylu , tak, że tylko pozostało prezbiterium z dawnych czasów . Kościół posiada trzy ołtarze .W głównym tryptyk Pan Jezus Miłosierny .Na trzech zasuwach znajdują się obrazy św. Trójcy ,św. Jakuba Serca Pana Jezusa .W bocznym po prawej stronie posiada obraz Matki Boskiej oraz zasłona, na której namalowana jest postać Niepokalanego Poczęcia Najść. Maryi Panny .Boczny ołtarz po stronie lewej św. Izydora i na zasłonie św. Antoni . Tabernakulum drewniane . Chrzcielnica bez przykrywy metalowej w wewnątrz .Kielichów cztery ,puszki dwie ,monstrancja jedna i kustedium . Szaty liturgiczne w dobrym stanie i dostateczna ilość część nowych ,część starych . W miesiącu maju zakupiono do kościoła baldachim , sukienkę na puszkę dwa konopna ,jedną stułę , pozłacane kielichy . Księgi liturgiczne wszystkie , bielizna kościelna uzupełniona i wystarczająca . W roku Maryjnym zakupione dwie figury . Figurę Pana Jezusa Miłosiernego figurę Matki Boskiej .Odnowienie trzy feretrony i jedna chorągiew . W miejscu zabranego przez okupanta dzwon został sprowadzony z zachodu jeden dzwon wagi około 50 kg . Kościół parafii Giebło jest wystarczający na potrzeby parafian . Wymiary kościoła wg . polisy ubezpieczeniowej jest następujący ; dł. 16 m . szerokość 9 m ,wysokość 165 m . kwadratowych . Cmentarz Cmentarz grzebalny położony obok kościoła , jest zachowany w dawnej formie . Aleje drzew ,kostnica i bramy w dobrym stanie . W miejsce zniszczonych bram cmentarnych założone dwie bramy żelazne .Zewnętrzna pamięć o zmarłych zadawalająca . Zabudowania plebańskie Plebania spalona doszczętnie w 1946 r . obecnie została wybudowana na nowo z cegły i pokryta blachą cynkową Obecna plebania posiada trzy pokoje na górze jeszcze niewykończone .Organistówka w dobrym stanie , z drzewa oszalowana pokryta płytą azbestową , została w ostatnich latach powiększona o dwa pokoje wszystkie te inwestycje zostały dokonane staraniem obecnego proboszcza ks. Nawrockiego . Zabudowania gospodarcze w miesiąc po spaleniu się plebani uległy temu samemu losowi , bo 22 maja 1946 r . silny pożar na wsi ,który objął również zabudowania gospodarcze parafii .Wszystkie te zabudowania jak obora ,stodoła ,wozówka oraz drwalka zostały wybudowane i pokryte materiałem ogniotrwałym dzięki ofiarności i staraniom obecnego proboszcza St. Nawrockiego . Ziemia Dawniej ziemi wraz z ogrodem i placem, na którym stoją zabudowania jest siedem mórg . W 1945 r . z reformy rolnej zostało przydzielone dla plebani 2.68 ha . Ogród zajmuje 0.25 ha . Reszta to ziemia orna . Stan materialny Ofiarność dobra przeciętna ofiarność na tacę od 250 ? 300zł . Stosunek parafian do materialnych poczynań dostateczny . W planie remont wieży na kościele ,przełożenie dachówki na kościele ,wymiana drzwi w kościele . Statystyka parafian Liczba parafian na dzień 1 marca 1955 r . wynosiła 1868 dusz ,375 rodzin . 1940 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 44 45 46 47 48 49 50 51 52 548 49 50 51 52 53 54 Urodzonych 48?37 48 49 52 46 58 63 69 67 59 57 55 63 69 67 59 57 54 44 38 46 58 63 69 44 38 46 58 63 69 67 59 57 54 44 38 Śluby ?16?13 22 19 22 29 14 23 23 21 12 17 21 12 14 17 21 12 1421 12 14 17 21 12 14 Zgony ?23?31 23 43 29 27 27 24 19 29 23 27 25 23 21 27 25 2325 23 21 27 25 23 21 Dzieci nieślubnych 13 . Związki nielegalne 5 . Pracownicy parafialni Organista kwalifikacji zawodowych nie posiada . Kościelny i grabarz w jednej osobie .Brak większego zainteresowania w spełnieniu obowiązków kościelnego . W życiu rodzinnym przykładni wpływ na parafian . Domownicy Zarządca w wieku 50 lat . Pomoc domowa otrzymuje miesięcznie 200 zł . Wypłata po pierwszym każdego miesiąca .Obowiązki religijne spełnione Życie liturgiczne W niedziele i święta dwie msze św. pierwsza o godz. 8.30 ,suma o 11.30 . W dni powszednie msza św. odprawia się o godz. 8.00 .Do wysłuchania mszy św. Obowiązanych jest 1670 osób .Zaniedbujących praktyki religijnych 6 osób .Uczestniczenie we mszy św. Czynne przez śpiew i odpowiedzi ludu . W większe uroczystości chór parafialny wspólnym śpiewaniem upiększa nabożeństwa .Intencji mszalnych w roku 1954 ? 170 . W roku 1954 -14 małżeństw ,11 było zawartych na mszach św. Bez chrztu zmarło 1 dziecko .Do pierwszej spowiedzi przystąpiło 30 dzieci ,do komunii św. Uroczystej 45 dzieci .Zmarli bez pociech religijnych 9 osób . Praktyka częstej spowiedzi i komunii św. u dzieci i młodzieży słaba . Obowiązanych do komunii 1 1 27 25 2325 2św. Wielkanocnej 1372osób .Sposób przeprowadzenia kontroli ?kartki do komunii św. codziennie przystępuje 2-3 osób .Udział wiernych przystępujących do komunii św. z racji Komunii dzieci ,bierzmowanie ,ślubów , pogrzebów ,zamawianych uszów św. uroczystych świąt i odpustów parafialnych średni . W ubiegłym roku rozdano komunii św. 3454. Obliczono na podstawie karty renowacyjnej .Powołań do kapłaństwa trzy .Nawiedzeń Najśw. Sakramentu nie ma ,gdyż położenie kościoła nie sprzyja .Udział w godzinach św. słaby .W pierwsze piątki miesiąca do 50 osób .W innych nabożeństwach ,nabożeństwach, więc majowym ,czerwcowym ,październikowym ,Gorzkich Żalach ,Drodze Krzyżowej i w Wielkim Tygodniu ?udział liczny .Praktyka wspólnego pacierza w rodzinach , odmawianie Anioł Pański ,śpiewu godzinek ?słaba . Ostatnie misje parafialne odbyły się w 1943 r . dobre owoce . Szkoły Na terenie parafii są 4 szkoły , jedna 7 klasowa dwie dwu klasowe i jedna jednoklasowa .Religii w szkołach ks. Proboszcz nie uczy .Liczba ogólna dzieci uczestniczących do szkoły wynosi około 350 dzieci .Stosunek 3?31 23 43 29 27 nauczycielstwa do kościoła i ks. Proboszcza ?dobry . Nauczenie dzieci przed pierwszą spowiedzią i komunii a św. odbywa się w miesiącu maju i czerwcu . Kolęda odbywa się, co rocznie .Poziom umysłowy i moralny parafii ?dobry .Główne zalety parafii przywiązanie do Kościoła ,posłuszeństwo i łagodność . Zamierzenia w zrealizowaniu planów w zakresie duszpasterstwa nie zostały osiągnięte całkowicie .W dziedzinie administracji plany zostały wykonane Giebło dn.10 czerwca 1955r. Proboszcz parafii Ks. St. Nawrocki Rok 1979 Ostatnie miesiące roku 1978 zaznaczyć się w parafii wyraźnym wzrostem konfliktów między ks. Proboszczem ,Zdzisławem Sydorem ,a parafianami . Wzajemne żale i urazy doprowadziły w I kwartale roku 1979 do tego ,że decyzją zwierzchnich władz kościelnych ,dotychczasowy proboszcz parafii Giebło , po 18 ?letnim w niej duszpasterzowaniu , został przeniesiony, do Sancygniowa k/Działoszyc . Obowiązki duszpasterskie po nim przejął 25 kwietnia 1979roku ks. Zdzisław Wójcik ,dotychczasowy wikariusz w kościele św. Wojciecha w Kielcach . W parafii nadal wrzało ;widać było mocno zarysowany podział na zwolenników przeciwników 30 . Poprzedniego proboszcza . Czekano , co też powie nowy w czasie pierwszego wystąpienia w parafii : może stanie wyraźnie po stronie swego poprzednika ?,Może zgani parafian? Nic tego .Nowy proboszcz stanął ponad wszelkimi podziałami i tak jak Jezus Chrystus w Wieczerniku po swym zmartwychwstaniu ? zwrócił się do parafian słowami ; ?Pokój Wam? . Swoim pierwszym wystąpieniem uzmysłowił zebranym , że przyszedł z miłością pokojem Chrystusowym do wszystkich parafian ? bez żadnych uprzedzeń żalów . A potem ? Potem powołano radę parafialną jako organ doradczy ks. Proboszcza ,gdyż należało jak najszybciej przystąpić do odnowienia pomieszczeń na plebani, aby ks. Proboszcz ? jak się sam wyraził ? mógł tu zamieszkać jak cywilizowany człowiek . Dużą pomocą w odnowieniu plebani zaofiarowali się p. Jan Mikoda, p. Józef Rola i p. Władysław Szlachta . Dzięki staraniom ks. Proboszcza zainstalowano na plebani ogrzewanie akumulacyjne ,telefon oraz doprowadzono wodę z wodociągu . W lecie b.r. parafianie uporządkowali cmentarz grzebalny wybetonowali alejki cmentarne doprowadzili wodę z sieci wodociągowej .Wraz ze zmianą proboszcza w parafii wrócił do zajęć w kościele emerytowany organista , p. Stefan Żurawski oraz p. Teofil, Grzebieluch ?kościelny (emeryt) ;obaj życzliwi i oddani kościołowi . Frekwencja na mszach św. niedzielnych świątecznych wyraźnie wzrastała , gdyż nowy ks. Proboszcz , powoli, ale systematycznie ,zdobywał autorytet wśród parafian . Prawie 100 % dzieci i młodzieży szkolnej i pracującej uczęszczało na lekcje religii do punktu katechetycznego Gieble ; punkt katechetyczny w Kiełkowicach został zlikwidowany na polecenie ks. bpa. Edwarda Materskiego . Ale stara organistówka ,w której odbywa się katecheza dzieci młodzieży jest w bardzo złym stanie , wymaga generalnego remontu . Trzeba również pomyśleć o naprawie organów ,zainstalować nowe oświetlenie w kościele . Pracy i potrzeb związanych z właściwym funkcjonowaniem świątyni jest bardzo dużo .Życie wspólnoty parafialnej wiąże nie tylko? pamięć rzeczy przeżytych? , aczkolwiek one są ważne ,dominującą rolę odgrywa w nim ciągle wzrastanie parafian w miłości i mądrości Bożej .Pięknym przykładem niech będą tu prymicje jednego z nas , o. Antoniego Szlachty ,franciszkanina reformata,20 maja b.r. 28 grudnia b.r. ks. proboszcz ,Z . Wójcik ,rozpoczął wizytę duszpasterską w parafii . Pora także wspomnieć inną wizytę ,jaką złożył swojemu narodowi Wielki Rodak ,Jan Paweł II papież W dniu 2 czerwca b.r. plac Zwycięstwa w Warszawie rozbrzmiewał Jego gorącymi słowami ; ?I wołam ja , syn polskiej ziemi , a zarazem ja , Jan Paweł II papież wołam z całej głębi tego Tysiąclecia wołam wraz z wami wszystkimi : Niech zstąpi . Kurja Diecezjalna Kielecka Numer 267 Dnia 30 01 1924r Kielce Do proboszcza w Gieble W sprawie pełnienia obowiązków kapelana przy szpitalu w Pilicy i wynagrodzenia za takowe Kurja powiadamia, że na skutek umowy J. E. ś. P . Tomasza Kulińskiego Biskupa Kieleckiego z Gubernatorem Kieleckim jako prezydującym Rady Opiekuńczej Dobroczynnej Gubernialnej ks. proboszcz parafii Giebło pobierał 300 rubli pensji rocznie , za co był obowiązany być4 razy w tygodniu swoimi końmi w szpitalu w Pilicy i tam odprawić mszę świętą .Umowa ta miała miejsce dnia 5 lipca 1892 r. Nr. 1190. Taż umowa zobowiązywała, ks. proboszcza w Gieble do płacenia wszelkich rozchodów związanych z odprawieniem mszy, św. np. dostarczenie wina itp. Obecnie trudno wznowić tę umowę, gdyż 4 razy w tygodniu przejazd swojemu końmi pociąga wielkie koszty i w obecnych warunkach byłoby niewykonalne, gdyż niewiadomo czyby fundusze dzierżawy majątku na to starczyły?.W tych dniach będzie tam delegat wydziału opieki społecznej z Kielc, dlatego ks. Proboszcz niech się z nim umówi stawiając swoje warunki wynagrodzenia za przejazd 4 razy w miesiącu lub dwa razy w każdym miesiącu i czyjemu końmi Wikariusz 01 1924Generalny Infułat Żart pana Warszyckiego Był w Gieble Król . Nie . Nie król,a pan.No i był bardzo nie dobrym. Bardzo dokuczał ludziom. Raz kazał zwołać ludzi i kazał im sobie nabrać grochu. Ano, to poszli.Jak tego grochu nabrali,każdy myślał, że to pan daje dla nich każdy ładował ile uniesie a pan to kazał im iść z tym na pole, i rozsiać go i włóczyć bronami całą noc?. To, kto wziął mało,to miał mniej roboty,a kto wziął więcej to musiał więcej robić.??



2014-06-26  18:39 • 


Kod:    Przepisz kod:









Serwis wykorzystuje technologię cookie w celu uprzyjemnienia użytkowania.